UDOSTĘPNIJ

Były prezydent, Lech Wałęsa, pozwał  Wiadomości TVP domagając się „sprostowania nieprawdziwych informacji”, które miały zostać wyemitowane podczas wydania poświęconego teczkom generała Kiszczaka. Sąd postanowił jednak wydać decyzję, która doprowadziła Wałęsę do szału.

Sąd Okręgowy w Warszawie nie zgodził się z argumentami Wałęsy w sprawie teczek i oddalił jego pozew przeciwko Wiadomościom TVP, które ogłosiły, że materiały znajdujące się w teczce Kiszczaka na pewno są autentyczne. Według strony pozwanej, sprostowanie którego żądał Wałęsa było nierzeczowe i nie odnosiło się do faktów.

– Wiadomo, że materiały są autentyczne, co potwierdził grafolog. IPN potwierdza, że były prezydent Lech Wałęsa był współpracownikiem SB – mówił w Wiadomościach Krzysztof Ziemiec.

Wałęsa był przekonany, że Sąd w Warszawie uwzględni jego pozew, ale ku jego zdziwieniu, sędzia uznał, że nie ma podstaw do nakazu opublikowania sprostowania. Taka decyzja wymiaru sprawiedliwości doprowadziła Lecha Wałęsę do szału.

Z kolei Krzysztof Ziemiec przepraszał za użycie zwrotu, który skłonił Wałęsę do złożenia pozwu.

– Chcę przeprosić za popełniony błąd. Czuję się niezmiernie skonfundowany nierzetelnością przekazanej przeze mnie informacji i użytym przeze mnie stwierdzeniu o pracy grafologów, którzy mieli zbadać materiały przekazane przez żonę generała Kiszczaka. Oświadczam, że moje i tylko moje, tzn. napisane przeze mnie sformułowanie było nadinterpretacją.

Lech Wałęsa wciąż zaprzecza by jego podpisy znalezione u generała Kiszczaka były autentyczne.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również