UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia

Końca afery związanej z ujawnieniem przez Instytut Pamięci Narodowej dokumentów dotyczących agenta SB ”Bolka”, zabezpieczonych w domu generała Kiszczaka, nie widać. Tym razem poszło o esbeków.

Były prezydent na swoim mikroblogu zapewnił, że nigdy nie współpracował ze Służbami Bezpieczeństwa. Dodał także, że nigdy nie dał się złamać ani nie pobierał pieniędzy. To już nie pierwszy taki wpis, jaki zdecydował się zamieścić Lech Wałęsa.

Później Wałęsa napisał: „Podpisałem dwa podobne, główne dokumenty, przy dwóch świadkach, to umożliwiło Sbeką pobieranie pieniędzy dla siebie, nie dla mnie i o dziwo robili to po kolei różni i to dość długo. Ja dawno zdecydowanie zerwałem kontakty.

„Musieli wykazywać że współpracuję i pisali za mnie donosy, by brać na moje konto pieniądze. Materiały ręcznego opisu które wpadały podczas rewizji i zebrane z różnych miejsc podbudowywały ich bezczelne działania” – podkreślił byłby prezydent.

Cała sprawa nabiera coraz szybszego tempa. Środowiska eksperckie oraz polityczne są podzielone. Niedługo grafolog sprawdzi autentyczność podpisanego dokumentu.

źródło: gazeta.pl

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
ŹRÓDŁOgazeta.pl
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułPacjent będzie mógł sam wyhodować konopie? Projekt ustawy Liroya-Marca
Następny artykułOcena 100 dni premier Beaty Szydło
Sebastian Kubicki

Politolog. Konsultant ds. psychologii i socjologii. Autor Politycznej Szafy.

Zobacz również