UDOSTĘPNIJ

Coraz częściej słyszymy o ataku napastników z użyciem maczety. Tak było też tym razem. W stolicy Polski doszło do ataku na 37 letniego mężczyznę, który poważnie raniony trafił do szpitala.

Policja z warszawskiej Ochoty zatrzymała mężczyznę podejrzanego o atak. Zdarzenie miało miejsce kilka dni temu. Jak wynika z relacji nczas.com między mężczyznami doszło do awantury.

Bezpodstawny atak

Policja została wezwana na interwencję w dzielnicy Włochy. Na jednej z posesji miało miejsce pewne nieporozumienie w wyniku którego 25 latek chwycił za maczetę i zaatakował nią o ponad 10 lat starszego mężczyznę. Pokrzywdzony niezwłocznie trafił do szpitala.

Sprawca całego zamieszania natychmiast uciekł z miejsca zdarzenia. Funkcjonariusze z wydziału do walki z przestępczością przeciwko życiu i zdrowiu z Ochoty podjęli działania. Policjanci w krótkim czasie zatrzymali mężczyznę, który prawdopodobnie ma związek z zaistniałą sytuacją.

ZOBACZ TAKŻE: Krwawy atak maczetą w Polsce, ranni ludzie!

Sąd podjął decyzję o tymczasowym zatrzymaniu 25 latka na okres trzech miesięcy, który usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa. Według kodeksu karnego za dokonanie takiego czynu, młodemu mężczyźnie grozi nawet dożywotnie pozbawienie wolności.

ZOBACZ TAKŻE: Atak w Wielkiej Brytanii! Napastnika z maczetą szuka kilkudziesięciu policjantów

Nowy rodzaj broni?

Posługiwanie się maczetą jako narzędziem zbrodni w ostatnich czasach stało się niezwykle popularne. W statystykach policji coraz częściej jest to główny przyrząd, który służy napastnikom podczas popełniania przestępstwa. Od Gdańska, przez Warszawę, aż do Krakowa zarejestrowano ogromną liczbę wypadków, w których główną rolę odegrała właśnie maczeta. Co wpływa na jej rosnącą a zarazem złą sławę? Zamiłowaniem do tego narzędzia pała coraz więcej polskich przestępców, a „moda” na nią ogarnęła cały świat…

ZOBACZ TAKŻE: Atak maczetą na dresiarzy w kebabie w Gliwicach. Zweryfikowaliśmy czy to prawda

 

źródło: http://nczas.com/

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również