UDOSTĘPNIJ
źródło: facebook.com/daniel.fitzpatrick.7

Danny Fitzpatrick, 13-latek, mieszkający na Brooklynie w Nowym Jorku odebrał sobie życie. Powodem jego samobójstwa miały być nieustające docinki i przemoc ze strony jego kolegów. Chłopiec zostawił po sobie list, w którym tłumaczy, co doprowadziło go do samobójstwa.

Swój list Danny chciał przesłać do dyrekcji szkoły. Niestety nie zdążył. Został bowiem doprowadzony przez innych uczniów na skraj swoich wytrzymałości i targnął się na życie. 13-latek powiesił się we własnym domu.

W liście chłopiec opisywał swoją gehennę, jaką codziennie przeżywał w katolickiej szkole Holy Angels. Według jego słów, kiedy pierwszy raz pojawił się w szkole, poznał wielu przyjaciół, a wszyscy byli dla niego mili. Sytuacja zmieniła się, kiedy chłopiec wrócił do szkoły po przeprowadzce. Jego koledzy mieli mieć wobec niego całkiem inny stosunek.

„Piszę ten list, aby opowiedzieć o moim doświadczeniu w katolickiej szkole Holy Angels. Na początku było dobrze… miałem dużo przyjaciół, dobre stopnie i wspaniałe życie. Ale kiedy się przeprowadziłem, a potem wróciłem do szkoły, wszystko było inaczej. Moi starzy przyjaciele się zupełnie zmienili, w ogóle się do mnie nie odzywali, nawet mnie nie lubili” – pisał Danny w liście.

Uczniowie maltretowali 13-latka i szydzili z niego. Danny kilkakrotnie próbował zwrócić się do nauczycieli, jednak ci bagatelizowali całkowicie apele chłopca. Nawet podczas spotkania z rodzicami Danny’ego dyrektor placówki powiedział: „Trzeba się starać, Danny. Wiem, wiem, że to minie. Dzieci mogą robić potworne rzeczy”.

13-latka dobiło to, że czasami nauczyciele to jego karali za mówienie o tym, że jest maltretowany. W końcu chłopiec powiesił się 11 sierpnia w swoim domu. Ciało Dannego znalazła jego młodsza siostra.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO

Obserwuj Pikio.pl na Twitterze, tam więcej informacji!

źródło: wprost.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również