UDOSTĘPNIJ
facebook.com/partiarazem

Zaczęli działać. Formalizują się, a na pokładzie mają kilkaset osób. Młodych osób. Mam na myśli Partię Razem, która niedawno miała swój kongres założycielski. Są to w dużej mierze ci, dla których polityka jest czymś nowym, a establishment już się wyczerpał.

Zaczęło się od apelu lewicowych dziennikarzy, działaczy i naukowców o wspólny start w wyborach do Sejmu. Po czynach przeszli do konkretów i założyli Razem. Wielu członków-założycieli to byli działacze Zielonych, ale także dużą część składową stanowią Młodzi Socjaliści. Złośliwi twierdzą, że założyli partię, ponieważ przestali być już „Młodzi”. Jednak chyba sami nie spodziewali się aż tak dużego odzewu ze strony internautów, którzy odpowiedzieli na chęć tworzenia lewicowego ugrupowania. Warto pochylić się nad Razem, ponieważ aktywiści wydają się być zdroworozsądkowymi ludźmi i nie głoszą, że wygrają wybory jesienią (lub jak SLD, że będą współrządzić :). Liczą na 3-5% co pozwoliłoby otrzymać subwencję, a być może wprowadzić 20 posłów do Sejmu. Nazwa jednak zobowiązuje! Z pierwszych deklaracji i obecności Grodzkiej oraz Ikonowicza na kongresie założycielskim, łatwo domyślić się z kim ułoży się (a nawet już gdzieniegdzie to następuje) wyborcza współpraca. Sama posłanka Zielonych przyznaje, że stawia na wspólny start jej partii wraz z RSS Ikonowicza i partią Razem. Pomimo proponowanej „jedynki” na liście SLD, Grodzka chce pomostu między lewicą społeczną. Zieloni mieli zawsze około 1,5-2% poparcia, RSS jeszcze nigdzie nie starował (powstał w 2014 r.), a nowa partia jest… no właśnie- nowa! To atut. Próg wyborczy w zasięgu ręki, jednak również prawdopodobnym scenariuszem jest brak jakiegokolwiek ugrupowania „na lewo od PO”, ponieważ głosy rozłożą się na Zielonych + Razem, SLD i Wolność i Równość Hartmana. Czas pokaże.

Zieloni aktywni są na wielu polach, jednak media milczą na ten temat
Zieloni aktywni są na wielu polach, jednak media milczą na ten temat

Kolegialny zarząd i brak wyrazistego lidera, w kraju gdzie „partia = przewodniczący” może działać na szkodę Razem, choć nie musi. Gospodarczy radykalizm (bo tak zaszufladkują partię główne media) spodoba się jakiejś części elektoratu, choć odepchnie około 80-90% Polaków. Sam wybrałem się na spotkanie poznańskiego koła Razem, gdzie spotkałem przeróżne osoby. Anarchistów, działaczy studenckich, socjalistów. Cieszył i motywował zapał tych ludzi, ich chęć zmian, była to jednak, nie chaotyczna jak w przypadku Kukiza, antysystemowość. Mimo to, nie zaangażowałem się, ponieważ niektóre poglądy zbyt pachniały mi Syrizą. Partię Razem od innych lewicowych ugrupowań dzieli inne rozłożenie akcentów w programie. Gospodarka na pierwszym planie! Zieloni kładą duży nacisk na światopogląd i zrównoważony rozwój, a Ikonowicz stawia na piedestale politykę mieszkaniową i prawa lokatorskie. Da się jednak znaleźć punkty wspólne.

Oby aktywiści wszystkich tych, raczej kanapowych, partii potrafili się porozumieć. Zbudować alternatywę. Jest szansa, ponieważ SLD robi wszystko aby wypaść z Sejmu. Ogórek, Miller na czele i farbowana lewicowość to odpowiednia argumentacja sondażowych 3%. Trzeba jednak przyznać, że postkomuna w postaci SLD (a wcześniej SdRP) długo wierzgała się na scenie politycznej. Całe 25 lat. Czas nieubłaganie biegnie do przodu, a społeczeństwo chce przewietrzenia sejmowych korytarzy i nowych, młodych twarzy. Stąd Kukiz, stąd Palikot cztery lata temu. Mam nadzieję, że jesienią powiem, „stąd też Razem i Zieloni”. Razem dadzą radę?