UDOSTĘPNIJ

Kontrowersje wokół ostatnich działań Młodzieży Wszechpolskiej oraz zdarzeń, które miały miejsce na tegorocznym Marszu Niepodległości, pomimo upływu czasu, nie cichną. Jedną z najgłośniejszych medialnych postaci stał się rzecznik MW, który zmuszony był złożyć rezygnację z członkostwa w zarządzie Stowarzyszenia Marsz Niepodległości z powodu swoich – ocenianych przez wielu jako rasistowskie – słów. Nie sprawiło to jednak, że dziennikarze stracili zainteresowanie jego osobą.

Mateusz Pławski zasłynął w ostatnim czasie wygłaszaniem opinii, według której czarnoskóry człowiek mieszkający w naszym kraju nie jest Polakiem. Dodał także, że dla MW „czynnik rasowy, czynnik etniczny jest bardzo ważny, mimo że rasistami nie jesteśmy”.

– Niestety dyskurs publiczny został przesunięty mocno w lewo i każdego, kto mówi o takich kwestiach jak kolor skóry czy ogólnie etniczność, próbuje się dyskredytować. W haśle „Biała Europa” nie ma naszym zdaniem nic złego – zaznaczał także Pławski, znany jednak głównie ze słów o „separatyzmie rasowym”.

„Nieoszlifowany diament”

Chociaż kariera polityczna działacza jako rzecznika Młodzieży Wszechpolskiej już się zakończyła, być może czeka go świetlana przyszłość w całkowicie innej dziedzinie. Jak się bowiem okazuje, Pławski jest… niespełnionym wokalistą.

Na jego koncie na Youtube, które obserwuje 131 osób, naleźć możemy covery „Lemon Tree” Fool’s Garden oraz „Tears in Heaven” Erica Claptona. Były rzecznik MW oraz członek Stowarzyszenia Marsz Niepodległości wygląda w studiu bardzo profesjonalnie, jednak jego talent wzbudza mieszane uczucia. Czas  pokaże, czy afera, która rozpętała się wokół Pławskiego, przyniesie mu rozgłos właśnie jako… piosenkarzowi.

Tak wyglądał Marsz Niepodległości 2017 [ZDJĘCIA]


"Kulson" celebrytą? Warszawski policjant podbija sieć [MEMY]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również