UDOSTĘPNIJ
Fot. Wikipedia (Senat RP) - Pixabay (e-gabi)

Kiedy dziennikarze TVP Info ujawnili nowe nagrania należące do tzw. afery podsłuchowej, miały one uderzyć w PO oraz Radosława Sikorskiego. Rozmawiał on bowiem na nich z Jackiem Krawcem o sprzedaży należącej do Orlenu rafinerii w Możejkach Rosjanom, co miało być niemałą zdradą stanu. Przy okazji TVP przypomniało jednak błąd Lecha Kaczyńskiego, który kosztował Polskę ok. 8,5 miliarda strat.

Kiedy Sikorski i Krawiec rozmawiali o sprzedaży rafinerii Igorowi Sieczynowi, szefowi Rosnieftu, księgowi Orlenu zajmowali się wyceną przyszłej transakcji. Możejki kolejny rok przynosiły już straty, a szef koncernu wiedział, że włożone w nie pieniądze są już nie do odzyskania.

23 lipca 2014 Orlen ogłosił oficjalnie, że po ogromnej serii strat, udziały w rafinerii wyceniono na zero złotych. Kilka lat wcześniej Polacy zapłacili jednak za nie 2,8 mld dolarów, co daje bilans ok. 8,5 mld strat. Transakcję zaakceptował wtedy osobiście prezydent Lech Kaczyński.

– Gdy rozpoczynaliśmy prace nad transakcją, była pierwsza połowa 2005 r., zbliżały się wybory, nikt nie wiedział, w którą stronę potoczy się polska polityka. Po wyborach politycy zwycięskiej koalicji z dużą nieufnością podeszli do planów inwestycyjnych Orlenu. Szczęśliwie udało nam się niektórych z nich, szczególnie prezydenta Lecha Kaczyńskiego, do tego przekonać – opowiedział o tamtym okresie Igor Chalupec, ówczesny prezes Orlenu.

„Genialna strategiczna decyzja” Kaczyńskiego, jak nazwał ją ironicznie w nagranych rozmowach Sikorski, realnie przyniosła więc ogromne straty. TVP Info, niezbyt chyba świadomie, przypomniało więc właśnie o niej tysiącom swoich widzów oraz internautów.

ZOBACZ TAKŻE

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również