UDOSTĘPNIJ

Szef tureckiej dyplomacji, Mevlut Cavusoglu, poinformował, że Turcja nie życzy sobie lekcji demokracji od Europy i źle odbiera reakcję Unii na czystki po wojskowym zamachu stanu. Ankarze nie podobają się również komentarze USA. 

Stany Zjednoczone ustami szefa wywiadu Jamesa Clappera przekazały, że negatywnie oceniają czystki w tureckiej armii i poinformowały, że utrudnia to współpracę oraz wspólną walkę z Państwem Islamskim. Szef tureckiej dyplomacji odpowiada, że to nieprawda, a armia jest teraz jeszcze bardziej godna zaufania.

W ramach czystek zwolniono 1,7 tys. wojskowych, usunięto 40 proc. generałów i admirałów. Turcy przekonują, że zatrzymani dziennikarze pracowali z kolei dla „mediów należących do organizacji terrorystycznej”.

Z kolei generał Votel przekazał, że między Ankarą a Waszyngtonem pojawiły się tarcia. Turcja ostrzegła, że jeśli USA nie zgodzą się na ekstradycję Gulena, oskarżanego o przygotowanie zamachu, to będzie to miało duży wpływ na stosunki między tymi krajami.

Turcja przekonuje również, że nie potrzebuje lekcji demokracji od Unii i nie podoba jej się sposób w jaki Europa komentuje czystki.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również