UDOSTĘPNIJ

Tytuł artykułu może sugerować, iż jestem zagorzałym homosceptykiem. Nie jestem i nie uważam, by fakt iż seryjny morderca i pedofil był również gejem, cokolwiek zmieniał. Wydaje mi się, że niektóre środowiska w sumie cieszą się z tego, że o Trynkiewiczu jest głośno. Przynajmniej można pastwić się nad homoseksualistami, a postać zwyrodnialca dodać do palety argumentów w dyskusjach o pedofilii w Kościele. Tylko, że tak naprawdę jest to garstka osób w porównaniu z rzeszą polskich konserwatystów.

Kościół. Jestem pewny, że gdyby Trynkiewicz był duchownym reżimowe media nie poprzestawałyby w atakach na katolików. Wyborcza, TVN, Polsat, Newsweek mówiłyby nieustannie o księdzu pedofilu, oczywiście z naciskiem na pierwszy człon. Taka sama sytuacja miałaby miejsce, gdyby zbrodni dokonał ktoś związany ze środowiskiem Młodzieży Wszechpolskiej lub ONR-u.

Hipokryzja w tej materii nie zna granic. Lewicujący intelektualiści, czyli towarzycho będące obecnie trzonem mediów głównego nurtu, wraz z działaczami ruchu LGBT chórem żądaliby zajęcia stanowiska i oficjalnego potępienia działań zbrodniarza przez autorytety środowisk, do których pedofil by należał. Każdy odetnie się od pedofila. Chodzi tu jedynie o połączenie znienawidzonej persony ze zwalczanym środowiskiem. Wydanie jakiegokolwiek oświadczenia jest równoznaczne z przyjęciem odpowiedzialności za działania zwyrodnialca.

Dziś, dwa pytania kierowane do księży, to te o pedofilię oraz gender. Sugeruję przejrzeć wypowiedzi internautów w takich siedliskach nienawiści jak natemat.pl oraz GW. Co drugi komentarz to bluzg w kierunku ?pedofilów w sukienkach? (abstrahując od faktu, że pod ową sukienką nosi się spodnie, taka informacja dla genderystów). Parafrazując tekst transparentu kibiców Legii skierowanego do Adama Michnika, można powiedzieć:

szechter

Oko! Przeproś za ojca (przełożonego) i brata (zakonnego)! ? któryś z nich pewnie był pedofilem.

Trudno dowiedzieć się, że Trynkiewicz jest gejem. Media głównego nurtu ten fakt konsekwentnie przemilczają. Tymczasem, jak dowiedzieli się dziennikarze Faktu zwyrodnialec zamieszka wraz ze swoim kochankiem (jeszcze z czasów, gdy razem siedzieli w więzieniu w Strzelcach Opolskich) w Rudzie Śląskiej przy ul. Dąbrowskiego. Morderca wyjawił te informacje swojemu więziennemu wychowawcy.

I co teraz? Powinniśmy na podstawie przypadku Trynkiewicza oceniać negatywnie cały ruch LGBT? Z uporem maniaka powtarzać historię homo-zbrodniarza? Zamiast o homoseksualistach mówić o pedo-gejach? Mimo wszystko chyba nie warto stosować metod ścieków medialnych i agresywnego lewactwa. Na koniec odsyłam do artykułu na temat pedofilii i tego, ilu wśród nich to geje – SPRAWDŹ.

Zobacz również