UDOSTĘPNIJ
fot. Flickr

Donald Trump, jeden z kandydatów na prezydenta Stanów Zjednoczonych, w rozmowie z telewizją „ABC”, wycofał się ze swoich obietnic wyborczych dotyczących m.in. obniżki podatków. 

Po wycofaniu się z prawyborów innych kandydatów, Donald Trump stał się najprawdopodobniej przyszłym kandydatem Partii Republikańskiej na prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Pewność nominacji najwyraźniej pozwoliła Trumpowi na dosyć zaskakujące oświadczenie. Dotychczasowy przeciwnik podnoszenia minimalnych stawek wynagrodzeń oraz gorący zwolennik obniżenia podatków wycofał się ze swoich obietnic.

W jednym z programów telewizji „ABC”, Trump oświadczył, że – gdy już zostanie prezydentem USA – będzie w stanie poświęcić jeden ze swoich najważniejszych punktów z programu gospodarczego tj. obniżenie podatków dla najbogatszych, podczas negocjacji z Kongresem.

 – Bogatsi zapewne zapłacą więcej. Ja chcę płacić więcej – powiedział Trump.

Podobnie sprawa ma się z kolejnym z głównych punktów jego programu tj. sprzeciwem wobec podnoszenia minimalnych stawek godzinowych dla najbiedniejszych. Trump oświadczył, że będąc prezydentem nie skreśli na starcie tej idei, przyjrzy się pomysłom podniesienia stawki minimalnej, by w jakimś stopniu ją zwiększyć.

 – Jestem otwarty na rozmowy w tej sprawie. Ludzie pewnie muszą dostać więcej – oświadczył Trump.

Gdy prowadzący rozmowę dziennikarz zapytał skąd tak diametralna zmiana poglądów, kandydat republikanów na prezydenta odparł, że „należy być elastycznym”.

 – Mam prawo zmieniać poglądy. Trzeba elastyczności w negocjacjach – powiedział Trump.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO


bh, źródło: cnn.com / 300polityka

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również