UDOSTĘPNIJ

Polska rocznicami, jak wiemy, stoi. Żyjemy w kraju na tyle mocno i negatywnie naznaczonym wydarzeniami z przeszłości, że powinniśmy, według wszelkich prawideł logiki, skupiać się na tym co tu i teraz, a historię traktować przede wszystkim jako nauczycielkę życia, mogącą ustrzec nas przed błędami naszych antenatów.
Tak się jednak nie dzieje, bo narodowym hobby Polaków są kłótnie historyczne. Polacy, niezależnie od opcji politycznej (choć jest tutaj pewne wskazanie na prawicę jako stronę, która bardziej się w tym lubuje) zastanawiają się co by było gdyby, kto zawinił, kto miał rację i kto stoi tam, gdzie stało ZOMO.
Najświeższą okazją do tego typu dysput była niedawna 70 rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. Wypowiedzi lewicowych publicystów: Jakuba Wątłego i Piotra Szumlewicza, ostro kwestionujących sensowność Powstania, odbiły się echem również na naszym portalu. Wcześniej, Tomasz Terlikowski był łaskaw stwierdzić, że chrześcijaństwo nie jest pacyfistyczne, i że młode pokolenie Polaków powinno się wzorować na Powstańcach Warszawskich i nie zważając na nic oddawać życie za Ojczyznę. Wypowiedź tego ostatniego mnie nie dziwi, bo żyje on z mówienia ludziom, jak mają żyć ( a nawet jak umierać).

Dziwi mnie za to bezmyślne poparcie polskich elit dla samej idei Powstania. Przyjrzyjmy się bowiem jak to wyglądało 1 sierpnia 1944 roku.
Niemcy użyli do walki z powstańcami – w różnych odstępach czasu – ogółem ok. 50 tys. żołnierzy.
Oddziały niemieckie były bogato wyposażone w nowoczesne rodzaje broni. Na ich stanie uzbrojenia znajdowały się np. sześciolufowe moździerze rakietowe kal. 300 mm i 380 mm, kompania dział samobieżnych „Grille” kal. 150 mm (na podwoziach czołgu Pzkfw-38), moździerz kolejowy „Siegfried” kal. 380 mm oraz ciężki moździerz oblężniczy „Karl” kal. 600 mm. Szczególnym rodzajem broni stosowanej przez Niemców w Warszawie były też zdalnie kierowane gąsienicowe miny samobieżne „Goliath”, eksperymentalne pojazdy „Tajfun” oraz przenoszące 500 kilogramów trotylu samobieżne nosiciele ładunków wybuchowych Sd.Kfz.301 Borgward B IV. Działania Korpsgruppe von dem Bach wspierała artyleria 9. Armii – w szczytowym momencie aż 188 dział. Wsparcie lotnicze zapewniały samoloty niemieckiej 6. Floty Powietrznej (Luftflotte 6), dowodzonej przez feldmarszałka Roberta von Greima.
Powstańcy posiadali siedem (ciężkich karabinów maszynowych), 60 (ręcznych), 1 tys. karabinów, 20 karabinów przeciwpancernych, 300 pistoletów maszynowych, 1700 pistoletów, mało przydatnych w szturmowaniu ufortyfikowanych budynków, 25 tys. granatów i 15 rusznic przeciwpancernych.
16 tys. powstańców zginęło, 6. tys. odniosło rany, 17 tys. dostało się do niewoli, z czego większość do Polski nie wróciła. 200 tys. cywilnych mieszkańców miasta wymordowano, 70 tys. wywieziono do obozów koncentracyjnych, 165 tys. na roboty do Rzeszy, 350 tys. wypędzono.
Niemcy za to ponieśli straty w liczbie 1570 zabitych, w tym 73 oficerów i 8374 rannych, w tym 242 oficerów, co daje ogólne niemieckie straty na 9940 osób W przeliczeniu na każdego zabitego Niemca przypada 130 zabitych Polaków.

I co? Po co nam to było? Przecież ci, przeważnie bardzo młodzi ludzie mogli jeszcze Polsce na wiele się przydać. Patriotyzm to nie tylko oddawanie życia za Ojczyznę. To także zwykła, organiczna praca u podstaw, poprzez działania mające na celu poprawić sytuację gospodarczą kraju, poziom życia. Wiadomo było przecież, że wojna kiedyś się skończy, tym bardziej że los III Rzeszy był już wtedy raczej przesądzony. Że ci młodzi ludzie będą potrzebni, by ten kraj odbudować, odtworzyć infrastrukturę, wypracowywać bogactwo, uczyć dzieci w szkole, słowem robić COKOLWIEK, co może nie było tak efektowne jak chwytanie za broń, ale za to mogłoby być efektywne i dobre dla Polski. Zamiast tego nieodpowiedzialni dowódcy AK z Tadeuszem ?Borem? Komorowskim posłali tych naiwnych biedaków, pchanych młodzieńczym zapałem i brakiem doświadczenia życiowego, na pewną śmierć. A mieli całe życie przed sobą.
Poza tym, każdy z nich miał przecież kogoś, dla kogo warto było żyć i kogoś, kto ich potem opłakiwał. Były szlochające matki, które straciły jedynego syna/córkę. Były żony/mężowie, narzeczeni, którzy planowali wspólnie żyć długo i szczęśliwie, były osierocone dzieci, które już nigdy potem nie przytuliły się do mamy/taty.

Wszystko to dlatego, że ktoś, już po raz kolejny w polskiej, tragicznej historii, uwierzył, że ?jakoś to będzie?. Przyjdą Sowieci (zapewne tak jak przyszli w ?39), Wielka Brytania, Francja (też jak w ?39), Amerykanie ( bo oczywiście oni najwięcej z III Rzeszą walczyli i najchętniej w Europie).
Tak samo było z powstaniem listopadowym w 1830. Liczono na to, że jak już powstanie wybuchnie, to włączy się do niego ludność chłopska, której się to kompletnie nie opłacało. Dlaczego? Dlatego, że choć zabór rosyjski był najtrudniejszy do życia i najbardziej ciemiężony ze wszystkich trzech, to nawet tam chłopi traktowani byli lepiej, niż w przedrozbiorowej Polsce. Szlachta polska dodatkowo nie kwapiła się do likwidacji pańszczyzny w ewentualnej przyszłej wolnej Polsce. To się w jej ciasnych horyzontach myślowych nie mieściło. Dodatkowo liczebna przewaga wojsk carskich (choć nie tak miażdżąca jak przewaga III Rzeszy w 1944) sprawiła, że powstanie po prostu nie mogło się powieść. Efekty? 40 000 zabitych i rannych, nałożenie kontrybucji, ograniczenie autonomii Królestwa Polskiego: zastąpienie konstytucji Statutem Organicznym, wcielenie armii polskiej do rosyjskiej, zniesienie polskiego sejmu i samorządów, postępująca rusyfikacja administracji, likwidacja polskiego szkolnictwa wyższego, obniżenie jakości szkolnictwa średniego, spadek liczby szkół elementarnych, wprowadzenie języka rosyjskiego jako dodatkowego do szkół średnich.
Kiedy w 1863 roku osłabione wojną krymską Imperium Rosyjskie znów poluzowało Polakom więzy, zamiast wykorzystać to i walczyć politycznie i pokojowo o dalszą liberalizację carskiego ustroju, by móc w przyszłości pomyśleć o odzyskaniu niepodległości, oczywiście wzniecili powstanie styczniowe. Wprawdzie w sumie powstańców było wtedy więcej niż żołnierzy rosyjskich zaangażowanych w walki, ale oczywiście Rosjanie byli lepiej uzbrojeni, a poza tym dużą część powstańców stanowili znów chłopi, którzy zrezygnowali z walki po ogłoszeniu 2 marca 1864 r. dekretu carskiego o uwłaszczeniu i przyznaniu im na własność użytkowaną przez nich ziemię. Efekty? Śmierć tysięcy Polaków, zsyłki na Syberię, całkowita likwidacja autonomii Królestwa Polskiego, przemianowanego na Kraj Przywiślański. Trzeba jednak przyznać, że gdyby Polacy byli traktowani w zaborze rosyjskim, tak jak np. w austriackim, tych powstań by nie było. Nie zmienia to faktu, że jak się chce wszczynać powstanie to trzeba oszacować szanse jego powodzenia. Tacy np. Finowie powstań przeciwko caratowi nie wszczynali i cały czas cieszyli się szeroką autonomią, aż przyszedł rok 1917 dający REALNĄ szansę na niepodległość i dopiero wtedy chwycili za broń. Skutecznie. Odzyskali niepodległość rok wcześniej niż Polska, a obeszli się bez niepotrzebnych rozlewów krwi. Można? Można.

Na zakończenie, domyślając się jakie emocję wzbudzi u dużej części czytelników ten tekst pragnę podkreślić, że nie miałem zamiaru krytykować uczestników Powstania Warszawskiego, a jedynie ludzi odpowiedzialnych za jego wybuch. Czy to promocja tchórzostwa i wywieszania białej flagi już na starcie? Absolutnie nie. Chodzi tylko o pragmatyzm. Powstańcom Warszawskim należy się hołd za odwagę i za to, co przeszli, ale porzućmy wreszcie ten polski romantyzm i mesjanizm na rzecz afirmacji życia. Wolność to piękna idea i trzeba ją pielęgnować, a czasem nawet o nią walczyć i to z narażeniem życia (aczkolwiek nikomu nie można mieć za złe, jeśli takiego ryzyka nie zechce podjąć), ale wysyłanie młodych, naiwnych ludzi na pewną śmierć to zbrodnia i gdyby to było jeszcze możliwe, winni jej powinni by zostać osądzeni.
Uczestnicy Powstania Warszawskiego byli bohaterami, byli w dużej mierze elitą naszego kraju. Tylko co krajowi po martwej elicie? Nic. Bo wobec śmierci wszyscy są jednakowo bezradni.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również