UDOSTĘPNIJ
źródło: twitter.com

Takiej wpadki poseł Nowoczesnej się nie spodziewał. Stawił się przed sądem, by odbębnić swój obowiązek i szybko się zwinąć z miejsca, które stawiało go w krępującej sytuacji. Zamiast tego, pogrążył się jeszcze bardziej na oczach kamer i sam przyznał, że „wyszedł na ignoranta”.

Przypomnijmy, że wciąż toczy się przed sądem sprawa skradzionego dwa lata temu z Pałacu Prezydenckiego obrazu „Gęsiarka” pędzla Romana Kochanowskiego. Po tym, jak Bronisław Komorowski opuścił Pałac, personel Andrzeja Dudy doniósł, że brakuje w nim obrazu Kochanowskiego. Choć kilka miesięcy później obraz się odnalazł, śledztwo w sprawie kradzieży trwa do dziś. Oskarżony o nią jest kelner z Pałacu Prezydenckiego.

W sprawie kradzieży do sądu wezwano Adama Szłapkę. Ten obecnie jest posłem Nowoczesnej, jednak jeszcze dwa lata temu należał do personelu Bronisława Komorowskiego w jego Kancelarii Prezydenta. Podczas rozprawy Szłapka jednak mocno się skompromitował.

„Wyjdę na ignoranta”

Rozprawa zaczęła przybierać niekorzystny dla Szłpaki ton, kiedy ten został zapytany przez sędzię o malarza Józefa Chełmońskiego. Między sędzią a posłem wywiązała się zabawna dyskusja, gdyż na każde pytanie sędzi, poseł kręcił wokół tematu i unikał odpowiedzi wprost. Jak w końcu powiedział, „nie interesuje się sztuką i dla niego nazwiska malarzy niewiele znaczą”.

– Dobrze, wyjdę na strasznego ignoranta, natomiast jakoś nie interesowałem się sztuką specjalnie. Nie interesuję się sztuką i dla mnie nazwiska malarzy nie mają jakiegoś większego znaczenia – powiedział Szłapka.

Poseł ośmieszony

Zaskoczona sędzia nie wiedziała, co ma powiedzieć. Dopiero po chwili zadała pytanie po raz kolejny, usilnie dopytując „czy nazwisko Chełmońskiego mówi coś, czy nie”. Dopiero wtedy Szłapka przypomniał sobie, dlaczego jest w sądzie. Jego skojarzenie było jednak niecelne. Podsumował po raz kolejny, że nie jest ekspertem w dziedzinie sztuki i lepiej o te sprawy pytać pracowników biura kultury i dziedzictwa narodowego.

– Teraz już coś więcej, bo pamiętam, że jest to też jeden z… zdaje się, że też się pojawiało w mediach w tej sprawie. Natomiast jakby nazwisko Chełmoński… To myślę, że pracownicy biura kultury i dziedzictwa narodowego w pałacu byli lepiej zorientowani – podsumował Szłapka.

Jak zwracają uwagę komentatorzy, najbardziej wcale nie boli brak zorientowania w kwestiach sztuki. Od nikogo nie można bowiem wymagać, by był w niej ekspertem. Razi jednak, że poseł wcale nie przygotował się do rozprawy i nie przyswoił nawet podstawowych informacji dotyczących sprawy, jak nazwiska malarzy, którzy są autorami dzieł w Pałacu Prezydenckim.

źródło: twitter.com

Ale Meksyk! Najlepsze memy po meczu reprezentacji


Wiedziałeś, że te gwiazdy mają polskie korzenie?!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również