UDOSTĘPNIJ

TVN od miesięcy chwalił się nowym serialem „Belle Epoque”, który jest najdroższą tego typu produkcją w historii Polski. Okazuje się, że serial to klapa i został zmiażdżony potężną falą krytyki. Wydaje się, iż szumne zapowiedzi na tyle rozbudziły oczekiwania, że twórcom zupełnie nie udało się im sprostać. Wystarczy poczytać recenzje na portalach i komentarze internautów. „Żenada, klapa, serial dla przygłupów, nieudana podróbka Zachodu” – takie wpisy dominują. 

Serial „Belle Epoque” miał być absolutnym hitem wiosennej ramówki, który miał rozpocząć nową erę jakości w telewizji TVN. Po pierwszym odcinku wyemitowanym 15 lutego nie zanosi się na żadną rewolucję. Widzowie spodziewali się porywającego widowiska, a dostali przeciętną produkcję.

Akcja serialu rozgrywa się w 1908 roku w Krakowie. Widzowie skarżą się jednak, że zupełnie nie czuć klimatu, a aktorzy grają w sposób „drewniany”. Zaznaczają również, że kostiumy, mimo iż są ponadprzeciętne jak na polskie standardy, nadal pozostawiają wiele do życzenia. Podobnie ma się sprawa otoczenia, które jest zbyt sterylne. Nie bez znaczenia są również problemy techniczne, czyli zbyt duże naświetlenie powodujące, iż widz ma wrażenie oglądania Teatru Telewizji.

Jeszcze bardziej zawiedzeni widzowie podkreślają, iż akcja jest zbyt powolna, a całej produkcji brakuje emocji, tajemnicy, grozy i namiętności. Chwalony jest Eryk Lubos, zaś fala krytyki spadła na grę Pawła Małaszyńskiego, czyli odtwórcę głównej roli. Zarzuca mu się „drewniany styl” i nieudolne naśladownictwo zachodnich gwiazd.

Ponadto zarzuca się twórcom serialu, że zbyt ostrożnie podeszli do inteligencji widza przez co fabuła serialu kryminalnego jest zbyt prosta, a zagadki mało skomplikowane. Odnosi się wrażenie, że produkcja jest kierowana do osób niezbyt wymagających.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również