UDOSTĘPNIJ

Już niebawem, 16 listopada odbędą się wybory samorządowe. Kampania wyborcza właśnie zaczyna nabierać rozmachu i powoli wkracza w decydującą fazę, zwłaszcza w większych miejscowościach będzie to coraz bardziej widoczne.

Jednocześnie, należy zauważyć, że jest to jedyna szansa na to, by wybrać osoby nam znane i uczciwe do współdecydowania o sprawach istotnych, czego nie można powiedzieć o zamkniętych dla osób spoza układu wyborach parlamentarnych i prezydenckich. Tą szansę można niepomiernie zmarnować, jeśli tylko w miejsce dobra publicznego, po raz kolejny wygra nepotyzm, korupcja i interesy sitw. Kto jednak o tym zadecyduje? Czy burmistrzów bądź prezydentów miast wybiorą kosmici?
Polacy mają po raz kolejny okazję by zadecydować o tym, jak będzie wyglądała ich „Mała Ojczyzna”. Kolejnym krokiem ku przepaści naszego społeczeństwa będzie ponowny wybór lepszej przyszłości dla radnych, urzędników, ich willi, kont oszczędnościowych i wygranych przetargów firm wspartych koneksjami burmistrza, a nie przyszłości wszystkich nas.

Jedynym warunkiem ku lepszemu jest stworzenie Narodu opartego na zwykłym instynkcie samozachowawczym, zrozumienia takich pojęć jak narodowy interes czy wspólna tożsamość.

Co zatem każdy z nas musi uczynić, by stać się częścią składową nowego Narodu Polskiego? Jak się wydaje, pewne rzeczy charakteryzujące zgrane i rozwinięte Narody są dla nas na ten moment nieosiągalne. Należy zatem zapomnieć o tym, by z dnia na dzień w Polsce reaktywować kult uczciwości i rzetelności w życiu społecznym.

Bezwzględnie, nie jest to możliwe bez pobudzania (w pierwszej kolejności) funkcjonowania społeczeństwa obywatelskiego opartego o słuszne postawy obywatelskie.

Zadaniem każdej jednostki jak i rodziny będącej najważniejszym budulcem Narodu, jest zastanowienie się nad tym co jest teraz dla nas najbardziej istotne, a co można też uczynić dzięki odpowiednim wyborom przy urnie już 16-ego listopada.
Udział w wyborach musi być jednak poprzedzony świadomą analizą sytuacji panującej w lokalnej polityce, zwłaszcza tej, sięgającej (przynajmniej) poziomu powiatu. Równie ważne lub nawet ważniejsze jest przyjrzenie się nieco bliżej, jak tylko z poziomu ulicy, sylwetkom kandydatów prezentujących się na plakatach wyborczych w okresie kampanii wyborczej.

Dlaczego o tym piszę? Przyznam otwarcie – bardzo rzadko można się spotkać z zainteresowaniem wyborcy, ukierunkowanym na właściwy wybór kandydata.
Najczęściej zainteresowanie to, jeśli już się pojawi, sprowadza się do pewnej uproszczonej wizji – dodać należy – wizji kojarzącej automatycznie i wyłącznie z szyldem partii. Często więc, wykazujemy się brakiem zrozumienia istoty tychże wyborów. Popieramy, tych którzy znajdują się na listach komitetów wyborczych partii ogólnokrajowych ponieważ uważamy, że wyznają oni (często wykreowane na potrzeby uzyskania poparcia) poglądy zbieżne z naszymi.

Tymczasem, rzeczywistość jest zupełnie inna, a co za tym idzie, zupełnie odmiennie powinniśmy podchodzić do wyboru kandydatów, na których zdecydujemy się zagłosować.
Dlaczego?

Już wyjaśniam. W polityce na szczeblu lokalnym, nie jest najważniejsze czy wygra PiS czy PO, czy jakaś inna partia zabetonowanej sceny politycznej. Liczy się nasz interes – interes mieszkańców danej gminy, powiatu, czy województwa, choć w przypadku tego trzeciego szczebla, wydaje się to dużo bardziej skomplikowane ze względu na dużo większe znaczenie koalicji i układów (najczęściej) partyjnych, w samych sejmikach. Niemniej jednak, w wyborach samorządowych, jak w żadnych innych ? nie liczy się szyld partyjny, głównie liczy się (powinna) sylwetka kandydata, tzn. wizja pełnienia danej funkcji, mandatu oraz zdolność i przygotowanie do tego by rozwiązywać problemy społeczności lokalnej i by godnie tą społeczność reprezentować.

Po drugie, nie bez znaczenia jest również fakt, że kandydaci z list partyjnych, niekoniecznie muszą być osobami o wprost krystalicznej charakterystyce. Nie tylko pod względem charakterologicznym, ale mogą również nie mieć wystarczającego przygotowania merytorycznego do pełnienia danej funkcji.

Po trzecie, brak zainteresowania kandydaturą na etapie wyboru, jak również później – w okresie kadencji – prowadzi do rządów poza kontrolą społeczną. W skrajnych przypadkach dochodzi do kuriozalnej sytuacji, w której daną gminą (długo i najczęściej źle) rządzi osoba, która de facto nie posiada pełnej społecznej legitymizacji do sprawowania urzędu. Mamy wtedy najczęściej do czynienia z anormalnym paradoksem, polegającym na tym, że aby aktywować społeczeństwo obywatelskie w danej miejscowości, trzeba rządzić długo i źle.

Jak dokonać wyboru.
Niezwykle istotne znaczenie dla nas wszystkich – mieszkańców danego wycinka terytorium Naszego Kraju są sprawy zapewniające nam bezproblemową egzystencję, dlatego do najbardziej palących problemów zaliczyć przykładowo możemy: przygotowanie planów zagospodarowania przestrzennego, ochronę zdrowia, ochronę środowiska naturalnego, edukację, rozwój przedsiębiorczości oraz infrastruktury.

Warto wobec tego zadać sobie pytanie, który z kandydatów na dane stanowisko proponuje rozsądne rozwiązania w powyżej wymienionych dziedzinach i w innych istotnych sprawach?

Ilu z nich to ludzie uczciwi, których jedynym sukcesem nie jest parę remontów, zainicjowanie ogromnych inwestycji, które zadłużają miasta na dziesiątki lat, czy też pomnażanie liczby urzędników otrzymujących premie za brak wyników pracy?

Godnym zadania sobie pytaniem jest, czy jestem pewny choć co do jednego kandydata (bez względu na jego szanse na wygraną)?

Oczywiście, nigdy nie istnieje absolutna pewność. Lepiej jest jednak zaryzykować i popełnić błąd próbując coś zmienić, niźli pozwolić na pogrążenie się własnej miejscowości w chaosie korupcji, kolesiostwa i krótkowzroczności menadżerów na etacie, zwanych dla niepoznaki ?politykami?.

Zadaniem dla każdego prawdziwego Polaka na dziś jest zatem zastanowienie się nad potrzebami jego „Małej Ojczyzny” i okolicy oraz zapoznanie się z rozmaitymi kandydatami, startującymi w zbliżających się wyborach samorządowych. Decyzja należy do nas. Warto więc poświęcić kilka chwil na dokonanie świadomego wyboru. Choćby po to, by po upływie czterech lat kadencji móc dokonać oceny i wyboru w następnych wyborach samorządowych.
Pomimo sabotażu i dywersji popełnianej przez głównych rządzących, miasta mogą na przekór im rozwijać się świetnie. Nie pogrążać się w długach i układach, a rosnąć w sposób rozsądny i zaplanowany, wspomagać mieszkańców, zamiast wyzyskiwać ich niczym tanią siłę roboczą.
Konkludując. To od nas zależy czy władza będzie nas szanować, czy będzie się nas bać. To od nas zależy czy władze będą w nas widzieć jedynie podatników, czy może sąsiadów i rodaków, dla których wygody liczy się znacznie więcej niźli nowy stadion i galeria handlowa jak i chodnik do niej prowadzący.

Dlatego też, wybieraj świadomie i pamiętaj, Twój głos decyduje! Życzę więc Szanownym Czytelnikom dokonania świadomego wyboru kandydatów, na których zagłosujemy, już 16 listopada!

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułNiekonstytucyjna ustawa? Kopacz i tak ją przeforsuje
Następny artykułRefleksja okołoruska
Paweł Tomaszewski
W swoich tekstach staram się poruszać kwestie istotne, zarówno te o dłuższej perspektywie czasowej, jak i sprawy bieżące związane z oceną rzeczywistości, w której żyjemy. Analizując otaczającą nas rzeczywistość, staram się uwzględniać różne punkty widzenia.