UDOSTĘPNIJ

Mordercze tempo wprowadzania zmian w funkcjonowaniu Sądu Najwyższego sprawiło, że opozycja zaczęła się zastanawiać. Po namyśle wszystko ułożyło się w jedną całość. Politycy PO już wiedzą, dlaczego PiS z taką prędkością chce wdrożyć ustawę o Sądzie Najwyższym.

Chodzi o ochronę swoich ludzi, a dokładniej – zapewnienie protekcji jednego człowieka. Głośno o nim zrobiło się w maju, kiedy wyszło na jaw, że Andrzej Duda uniewinnił go przed wydaniem prawomocnego wyroku. Mowa o Mariuszu Kamińskim, koordynatorze służb specjalnych.

Już 9 sierpnia ma spotkać się trójka sędziów SN, by zbadać kasację w sprawie byłych szefów CBA. Wszystko wskazuje więc na to, że tempo prac dyktowane jest tym, by sprawę Kamińskiego rozpatrywali sędziowie nominowani przez PiS. Wątpliwości co do tego nie ma poseł PO, Sławomir Neumann.

–  PiS-owi zależy na tak błyskawicznym przepchnięciu tej ustawy, ponieważ za kilka tygodni Sąd Najwyższy będzie rozstrzygał, czy ułaskawienie to było legalne. Zależy im na chronieniu swoich kolesi, żeby rozmontować SN do tego czasu i wyrok był po ich myśli – mówi Neumann.

Opozycja nie łudzi się już też, że Andrzej Duda po jej prośbach zawetuje kontrowersyjną ustawę. Jak mówią politycy PO, jeżeli już raz uratował skórę Kamińskiemu, teraz zrobi to ponownie, by dokończyć dzieła. Ustawa przejdzie więc niemal na pewno, a Duda zrobi to, co podyktuje mu partia.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również