UDOSTĘPNIJ

Donald Trump od początku kampanii wyborczej uchodził za wyjątkowo ekscentrycznego kadydata. Nie powinno więc dziwić, że także jego ministrowie różnią się od zwykłych polityków. 

Ryan Zinke wczoraj został ogłoszony sekretarzem spraw wewnętrznych USA. Tej funkcji zdecydowanie nie należy mylić z polskim ministrem spraw wewnętrznych i administracji. Ryanowi Zinke nie będą bowiem podlegać służby ani policja, a lasy, kopalnie i rezerwaty przyrody.

Nowy minister jeszcze się nie napracował, ale już zrobiło się o nim głośno. Wszystko za sprawą jego wyjątkowo widowiskowego wejścia… czy może raczej wjazdu.

Pierwszego dnia pracy Ryan Zinke przyjechał przed budynek Departament Zasobów Wewnętrznych na koniu. Jego głowę zdobił zawadiacko przekrzywiony kapelusz kowbojski.

Trzeba przyznać, że to dość nietypowy sposób na rozpoczęcie służby narodowi. Jeśli jednak w całym tym przedstawieniu chodziło o rozgłos, to Ryan Zinke nie mógł trafić lepiej. O ministrze piszą już bowiem media na całym świecie.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również