UDOSTĘPNIJ

Urodzony w 1888 (zm. w 1960) roku Józef Retinger, to bez zaprzeczeń jedna z najważniejszych postaci w nowoczesnej historii Polski, polityk, żołnierz, wolnomularz oraz znawca sztuki i literatury. Nie był wylewny, nie występował publicznie, a także nigdy nie dorobił się majątku. Nadrabiał za to brawurowością.

Był absolwentem najlepszych europejskich szkół, a jego protekcją zajmowali się polscy możni. Gdy w 1914 wybuchła I wojna światowa, oddelegowany został przez państwa Ententy do zadania, którego celem było przeciągnięcie Austro-Węgier na jej i tym samym błyskawiczne zakończenie wojny. Nie udało się, lecz dało to cenna lekcję Ratingerowi.

Od tego czasu miał w głowie plan, dzięki któremu chciał położyć kres wojnom w Europie i zapewnić bezpieczną przyszłość Polsce. Marzył o globalnym rządzie.

Zasłynął z brawurowej akcji odnalezienia w okupowanej przez Niemców Francji Władysława Sikorskiego. Przeleciał nad Francja wodnosamolotem i tego samego dnia powrócił z wojskowym na pokładzie. Był osobistym doradcą Naczelnego Wodza Władysława Sikorskiego i te czasy budzą wiele kontrowersji, gdyż towarzyszył mu we wszystkich podróży. Wszystkich – oprócz tej tragicznej, która zakończyła się katastrofą w wodach Gibraltaru.

Jego innymi prominentnymi przyjaciółmi, byli tacy ludzie, jak Winston Churchill czy Georges Clemenceau. Bliższe kontakty utrzymywał także z Wiaczesławem Mołotowem. To właśnie za pomocą tej znajomości uratował życie „Celta”, ważnego działacza Polskiego Państwa Podziemnego. Gdy ten był przetrzymywany przez bezpiekę 1946 roku, Retinger wykonał osobisty telefon do msz ZSRR i to załatwiło sprawę.

Był pomysłodawcą unii państw Beneluksu – fundamentu dzisiejszej UE. Jego pomysłem też była EWG, organizacja poprzedzająca Unię Europejską.

Wraz ze swym przyjacielem, niderlandzkim księciem Bernhardem zakłada Klub Bilderberg. Nieoficjalne forum najważniejszym ludzi na całym świecie. Z czasem wokół stowarzyszenia narosło wiele teorii spiskowych i wątpliwości co do prawdziwych intencji Józefa Retingera.

Nigdy nie przyjął przyznanych mu orderów i pomimo wysokiej pozycji w światowej polityce nie żył dostatnio.

– Agentem jestem rzeczywiście, ale polskim. Jeszcze lepiej należałoby powiedzieć, że jestem agentem Polski, zawsze bowiem dobro Polski leżało mi na sercu. Chciałbym być także agentem Europy. (…) My jesteśmy między młotem a kowadłem. Z jednej strony Niemcy, z drugiej Rosja, o całe niebo słabsi od jednych i od drugich… Nasza przyszłość, nasze szczęście narodowe, może być tylko w zjednoczonej Europie. – wyznał w rozmowie z Józefem Chciukiem „Celtem”.

źródło: wp.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również