UDOSTĘPNIJ
fot. Pixabay.com

Wielki szok! Prokuratura doszła do wniosku, że aktor Piotr Gąsowski wraz z żoną Anną Głogowską, zamawiali kokainę. Czy to oznacza, że para ma narkotykowy problem? Tak wynika z rewelacji Super Expressu.

Dzięki zatrzymaniu dilera gwiazd, Cezarego P., światło dzienne ujrzało wiele ciekawych informacji. Jedna z nich dotyczy aktora Piotra Gąsowskiego i jego żony, którzy mieli kontaktować się z dilerem telefonicznie. Jak poinformował Super Express, dla prokuratury to jeden z dowodów w sprawie.

Prokuratura ma podejrzenia

Super Express podaje, że powstała lista osób, której Cezary P. dostarczał towar. Na podstawie billingów i nagranych rozmów telefonicznych Prokuratura Okręgowa w Warszawie doszła do wniosku, że mężczyzna dostarczał narkotyki m.in. Piotrowi Gąsowskiemu i Annie Głogowskiej.

ZOBACZ TAKŻE: Kultowy aktor „Czterech pancernych” to… GEJ! Ten coming out zszokował Polskę

Gwiazdor miał dzwonić do dilera 30 grudnia 2015 roku i 13 stycznie 2016 roku. Z kolei jego małżonka, tancerka znana m.in. z „Tańca z Gwiazdami”, do dilera dzwonić miała znacznie częściej.

Cezary P. zaprzecza

Oskarżony diler zaprzecza podawanym przez Super Express informacjom. Utrzymuje, że zna Annę Głogowską prywatnie i przez rozmowy telefoniczne zapisywał swoją wnuczkę na lekcje tańca.

Sama Głogowska wystosowała specjalne oświadczenie w sprawie dla serwisu WP.pl.

 – Złożyłam bardzo obszerne wyjaśnienia w prokuraturze na temat znajomości z tym panem i nie ma podstaw do prowadzenia wobec mnie żadnego postępowania, nie dostałam wezwania na żadną rozprawę sądową, nawet w charakterze świadka. Nie wiem więc, jakim prawem „Super Express” publikuje moje zdjęcie w tym kontekście, nie stawiając nawet żadnego znaku zapytania. Nie wiem, skąd wzięli te informacje, kto miałby im je udostępnić. Ta sprawa uderza nie tylko we mnie, ale też w moją rodzinę i przyjaciół. To jest już sprawa karna. Tego się nie da odwrócić, ja już tracę pracę i szacunek, liczę tylko na mojego dobrego prawnika, że pomoże mi oczyścić moje nazwisko. Bardzo liczę się z opinią publiczną i bardzo ją szanuję. Dlatego też jest mi przykro, że jestem stawiana w takim kontekście. Najgorsza w tej sytuacji jest bezradność. Nikt z prasy do mnie nie zadzwonił, nie sprawdził, nie zapytał, co mam do powiedzenia. Jestem pewna, że prokuratura nie ujawnia takich informacji. A nawet jeśli podano, że jestem w jakiś sposób związana z tą osobą, dlaczego nikt nie zapytał mnie o to, czy składałam już wyjaśnienia w tej sprawie. Na pewno się nie poddam i będę walczyła o dobre imię. Na początku się załamałam, ale na szczęście mam przy sobie przyjaciół i prawnika, którzy mówią, żebym się nie załamywała, żebym nie rezygnowała z życia publicznego, nie chowała, bo nie zrobiłam nic złego – skomentowała Głogowska.

Źródło: se.pl

ZOBACZ TAKŻE: Słynna aktorka stała się KOŚCIOTRUPEM. „Nie waży więcej niż 42 kilogramy. Głodzi się”

Najlepsze filmy wszech czasów: Dzieło Polaka W CZOŁÓWCE rankingu!

Jakie korzenie ma narzeczona księcia Harry'ego? Nie zgadniesz!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również