UDOSTĘPNIJ

Nie wszystkie spotkania polityków wychodzą na jaw. Co więcej, te najważniejsze decyzje zwykle zapadają nie na oficjalnych posiedzeniach a w kuluarach.

Beata Szydło po opuszczeniu spotkania grupy V4 z Bejaminem Netanyahu zdała z niego relację nie oddającą w pełni tego, co zostało powiedziane za zamkniętymi drzwiami. Ostre słowa premiera Izraela przedostały się właśnie do opinii publicznej.

Spotkanie miało miejsce w Budapeszcie. Brali w nim udział przywódcy państw grupy Wyszechradzkiej – Viktor Orban, Bohuslav Sobotka, Robert Fico i Beata Szydło. Specjalnym gościem był Bejnamin Netanyahu. To właśnie jego słowa, wypowiedziane za zamkniętymi drzwiami, najbardziej zaskakują.

Włączony mikrofon zarejestrował chwilę, w której premier Izraela oceniał sytuację w Unii Europejskiej. W jego opinii losy wspólnoty nie są pewne.

Sądzę, że Europa musi się zdecydować, czy chce przetrwać i rozwijać się, czy skurczyć się i zniknąć – powiedział Netanyahu.

Krytyka ta motywowana była stosunkiem Unii Europejskiej do działań jego kraju. Wspólnota pragnie załagodzić konflikt z Palestyną poprzez polepszenie relacji handlowych z Izraelem.

Netanyahu w przypadkowo nagranej rozmowie prosił członków grupy Wyszechradziej do wstawienia się za nim na forum Unii Europejskiej. Tak, aby wspólnota przestała go atakować i zgodziła się na współpracę.

Nie jestem zbyt poprawny politycznie. Wiem, że to szok dla niektórych z was. No dobrze, to był żart. Ale prawdą jest prawdą, chodzi o bezpieczeństwo Europy i jej przyszłość gospodarczą. Oba te tematy wymagają zupełnie innego podejścia do Izraela – zastrzegł Netanyahu.

źródło: Wprost

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również