UDOSTĘPNIJ
źródło: twitter.com

Historia 29-letniego Belga, Michaela Delefortrie, potrafi wprowadzić w osłupienie. Mężczyzna bowiem ze spokojnego młodego chłopaka przeobraził się w muzułmanina-radykała. Walczył nawet w szeregach ISIS, choć niechętnie o tym mówi, bo boi się, że państwo odbierze mu sowity zasiłek.

Do radykała udało się dotrzeć dziennikarzom CNN. Amerykanie byli w szoku po tym, co usłyszeli. Okazuje się, że 29-letni mieszkaniec Belgii otwarcie nawołuje do przeobrażenia Europy w jeden kalifat, a belgijskie władze nic sobie z tego nie robią. Nie rusza ich nawet to, że Delefortrie walczył dla ISIS i przyznają mu wciąż potężny zasiłek, dzięki któremu żyje.

Jego przygoda z ISIS zaczęła się kilka lat temu. Po przejściu na islam bardzo zainteresował się jego radykalną odmianą. Po skontaktowaniu się ekstremistami trafił do Syrii, gdzie kolejnych kilka lat spędził w szeregach ISIS. Z Bliskiego Wschodu uciekł, kiedy Państwo Islamskie zaczęło przegrywać w Syrii. Odmieniony wrócił wtedy do Belgii.

O dziwo, nie wstydzi się swojej przeszłości i wciąż otwarcie sympatyzuje z ekstremistami. Nie chce mówić tylko o brutalnych egzekucjach ISIS, z których nagrania trafiają do sieci. Gdyby bowiem okazało się, że uczestniczył w którejś z nich, władze odebrałyby mu zasiłek. Nie milczy natomiast wciąż na temat swoich poglądów.

 – Pragnę kalifatu, tutaj, w Belgii. Nie jestem Belgiem, jestem muzułmaninem. A kalifat jest tym, o czym marzy każdy muzułmanin. Nawet jeżeli nie wypowiada tego na głos. Kalifat to miejsce, gdzie nareszcie można być w 100% zjednoczony z Allahem – oświadczył wprost do kamer CNN.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również