UDOSTĘPNIJ
źródło: huffpost.com

Chociaż ich ślub okrzyknięto bajkowym, a sama ceremonia stała się medialnym wydarzeniem na całym świecie, ich życie wcale nie było baśniowe. Wyciekły bowiem nieznane dotąd fakty na temat związku księcia Karola i księżnej Diany. Okazuje się, że próżno między nimi szukać gorącego uczucia.

Jak wskazuje Sally Bedell Smith, autorka biografii księcia Karola, syn Elżbiety II wcale nie miał w głowie małżeństwa z Dianą. Choć ta mogła liczyć na sympatię milionów, wcale nie miała jej ze strony własnego męża. Wszystko dlatego, że związek jej i Karola był typowym małżeństwem „z rozsądku”. Według Smith, to własny ojciec Karola, książę Filip, naciskał na syna, by ten poślubił Dianę. List własnego ojca wywarł na młodym członku rodziny królewskiej potężne wrażenie.

 – Został przyparty do muru królewskim zwyczajem, który mówił, że musi poślubić dziewicę lub przynajmniej kobietę, która za taką uchodzi. Nie był zakochany, nie był gotowy. Założył, że ojciec go szantażuje i tak właśnie odczytał list od niego. Karol powinien się albo oświadczyć Dianie, albo ją wypuścić. Decyzję musiał podjąć szybko. Być może zrozumiałby lepiej prawdziwe intencje ojca, gdyby on i Filip porozmawiali, ale pisemna komunikacja była od nich wymaganą normą – podaje Bedell Smith.

Karol postanowił więc poślubić Dianę i poddać się tym samym naciskom ojca. Zdaniem znawczyni jego biografii, książę wciąż miał przed ożenkiem potężne opory i jeszcze na chwilę przed samym ślubem miał gorzko płakać zaszyty w jednej z komnat. Mimo to żywił nadzieję, że z czasem pokocha Dianę. Niestety, jak wiadomo, już 11 lat później para ogłosiła separację, a w 1996 roku formalnie się rozwiodła.

Chociaż już wcześniej pojawiały się podobne rewelacje dotyczące związku Karola i Diany, dopiero teraz mają z taką siłą wypłynąć na światło dzienne. Na 4 kwietnia Smith zaplanowała bowiem wydanie biografii Księcia Karola ze wszystkimi dotąd nieznanymi historiami z życia członka brytyjskiej rodziny królewskiej.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również