UDOSTĘPNIJ
źródło: flickr.com, wikimedia.org/Jarosław Roland Kruk

To nagranie robi niesamowitą furorę w sieci. Okazuje się bowiem, że jeden z najważniejszych polityków obecnej władzy jeszcze kilkanaście lat temu miał całkowicie inne zdanie o uchodźcach. Mariusz Kamiński, bo o tym polityku mowa, w 2002 roku na Sali Posiedzeń w Sejmie nawoływał do bezwzględnego przyjmowania uchodźców.

W 2002 roku, kiedy w Sejmie toczyła się debata nad przyjęciem do Polski tysięcy Czeczenów uciekających przed wojną, obecny wiceprezes PiS był jednym z najzagorzalej nawołujących do ich przyjęcia. Mariusz Kamiński, obecny minister koordynator służb specjalnych, nazwał Polaków „narodem uchodźców”, który ma „szczególne zobowiązania wobec uciekających przed wojną, więzieniem i torturami”. Wręcz żądał przyjęcia Czeczenów do Polski.

– Sprawy uchodźców powinny być nam, Polakom, jak żadnemu innemu narodowi na świecie, szczególnie bliskie. Od 200 lat w każdym pokoleniu tysiące naszych rodaków zmuszonych było wybrać los uchodźcy. (…) Polacy, naród uchodźców, mają szczególne zobowiązania moralne wobec tych, którzy uciekają dziś ze swych krajów przed wojną, więzieniem i torturami. My nie mamy prawa demonstrować obojętności i cynizmu, bo zbyt wiele otrzymaliśmy w przeszłości, aby dziś, zasłaniając się skromnymi możliwościami budżetowymi, dawać tak mało – mówił Kamiński.

Nagranie, które przez 15 lat leżało w archiwach sejmowych, na światło dzienne wyciągnęli internauci. Nie potrzeba było długo czekać, by wypowiedź Kamińskiego stała się hitem i niczym błyskawica rozprzestrzeniła się po sieci. Dzisiaj po tamtych słowach Kamińskiego oprócz tego jednego nagrania nie zostało nic. PiS całkiem inaczej zapatruje się na kwestię uchodźców niż lata wcześniej.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również