UDOSTĘPNIJ
Fot. Wikimedia Commons (Stiopa)

Niedawny spór pomiędzy Magdaleną Ogórek oraz Markiem Borowskim podzielił polską scenę polityczną. Jak się okazuje, stanowisko w tej sprawie postanowił zająć także Tomasz Terlikowski, który krótkim wpisem na Facebooku zadziwił wielu swoich obserwatorów.

Kiedy senator Marek Borowski ironicznie skrytykował postawę Jarosława Gowina podczas głosowania nad ustawą o Sądzie Najwyższym, ostro skrytykowała go Magdalena Ogórek. Nawiązała przy tym do komunistycznej przeszłości ojca polityka, co miało w pewien sposób zdewaluować jego stanowisko. Przeciw jej kontrowersyjnemu komentarzowi stanął jednak Tomasz Terlikowski.

– Moim przekleństwem jest długa pamięć. Gdy pewna gwiazda telewizji (prywatnie sympatyczna i ciepła osoba) sugeruje, że pewien senator powinien rozliczyć się z KPP-owskiej przeszłości ojca, mnie przypomina się przeszłość tej osoby. A ona w latach 2008–2010 zatrudniona w klubie poselskim SLD, potem była współpracownicą Grzegorza Napieralskiego, startowała w roku 2011 w wyborach parlamentarnych z list SLD, a w roku 2015 była kandydatką SLD na prezydenta RP. I tak się zastanawiam, czy wtedy jej nie przeszkadzały KPP-owskie korzenie działaczy SLD? – napisał bezpośrednio Terlikowski na swoim profilu na Facebooku. Nie był to jednak koniec krytyki skierowanej w stronę Ogórek.

– I czy nie wiedziała o tym, że partia, której pracownicą i kandydatką na prezydenta była, a posłanką chciała być, nigdy nie rozliczyła się z przeszłości (PPR-owskiej i PZPR-owskiej), broniła komunistycznych zbrodniarzy, a finansowo ustawiona była między innymi dzięki owej przeszłości i pieniądzom ze Związku Sowieckiego? A jeśli przeszkadzały, to czemu o tym wówczas nie mówiła? – dodał stanowczo publicysta. Jego post spotkał się z bardzo mieszanym odbiorem, a sama Magdalena Ogórek jeszcze na niego nie odpowiedziała.

Fot. Facebook

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również