UDOSTĘPNIJ
fot. youtube.com/solidarnapolska

Małgorzata Terlikowska, żona popularnego w kręgach konserwatywnych publicysty Tomasza Terlikowskiego, stwierdziła na łamach portalu fronda.pl, że aborcja zwiększa ryzyko zachorowania na raka piersi u kobiet. Terlikowska powołuje się przy tym m.in. na badania chińskich naukowców. 

 – Ten zabójca atakuje kobiety na całym świecie. Coraz więcej i coraz młodsze. Ryzyko raka piersi w przypadku kobiet, które miały aborcję, jest kilkukrotnie wyższe niż w przypadku tych, które aborcji nie miały – przekonuje Terlikowska.

Żona Tomasza Terlikowskiego, która podobnie jak mąż jest gorliwą przeciwniczką aborcji i antykoncepcji, powołuje się na wyniki badań chińskich lekarzy i naukowców.

 – „Metaanaliza, przeprowadzona przez chińskich naukowców i opublikowana na łamach magazynu „Cancer Causes and Control”, potwierdziła, że po dokonaniu aborcji ryzyko raka piersi wzrasta o 44%. Okazało się także, że ryzyko to rośnie proporcjonalnie do liczby kolejnych zabiegów – po dwóch zwiększa się o 76%, a po trzech o 89%”. Chińskie media informowały także o badaniu, z którego wynika, że w ostatnim dziesięcioleciu wzrosło ryzyko raka piersi wśród Chinek w średnim wieku zamieszkujących miasta wzrosło o 20-30% – pisze Terlikowska.

Według Terlikowskiej, obrońcy praw kobiet, którzy walczą o to, by przynajmniej aktualny kompromis aborcyjny został zachowany, tak naprawdę skazują je na raka piersi.

 – I kto tu jest barbarzyńcą, którego celem jest torturowanie kobiet? Ci, którzy fundują im takie nowotwory w imię walki o „prawa kobiet” – podsumowuje Terlikowska.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO


bh, źródło: fronda

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również