UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia.org/pixabay.com

Samolot, na którego pokładzie leciał słynny Chór Aleksandrowa, zniknął z radarów dwie minuty po starcie z lotniska. Do tragedii doszło pomimo dobrych warunków pogodowych i doświadczonego pilota za sterami. Kilka dni później w sieci pojawiły się niepokojące nagrania.

Minister transportu Maksim Sokołow powiedział w poniedziałek, że według śledczych atak terrorystyczny jest najmniej prawdopodobną przyczyną katastrofy. Wśród najbardziej prawdopodobnych scenariuszy wymienił problem techniczny lub błąd pilota.

Wczoraj w okolicy Soczi kontynuowano akcję poszukiwawczą. Bierze w niej udział 3,5 tysiąca osób, 32 okręty, pięć helikopterów i drony. Jak informuje rzecznik, od początku akcji znaleziono ciała 11 osób i 154 elementy maszyny. Wciąż jednak brakuje czarnych skrzynek.

Komitet Śledczy Rosji rozpoczął śledztwo mające ustalić, czy doszło do naruszeń zasad bezpieczeństwa ruchu lotniczego. Jak się okazuje, samolot był eksploatowany od 1983 roku i przez ten czas wylatał 6689 godzin.

W sieci natomiast pojawiły się nagrania sugerujące, że na samolocie mogło dojść do wybuchu. Mają o tym świadczyć błyski widoczne na filmach. Nie wiadomo jak na razie, czy są to autentyczne materiały.

wk

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również