UDOSTĘPNIJ
CATERS NEWS/Forum

10-letni chłopiec z Indonezji nie ma zamiaru obchodzić Ramadanu, mimo iż pochodzi z bardzo religijnej, muzułmańskiej rodziny. Wył i groził tak długo, aż wreszcie przyniesiono mu dania. Obecnie waży 192 kg i myśli jedynie o biesiadowaniu. Lekarze nie wiedzą o co chodzi, a do jego wioski przyjeżdżają już turyści. 

Arya Perman ma 10 lat, ale waży 192 kg i codziennie konsumuje pięć potężnych posiłków, z których każdy jest wielkości strawy dla dwóch dorosłych ludzi. Kiedy nie dostanie jedzenia, zaczyna krzyczeć i skarżyć się na ból brzucha nie do wytrzymania. Cały czas myśli tylko o biesiadowaniu i leżakowaniu.

Problem polega na tym, że jeśli nie przejdzie na dietę, wkrótce umrze. Rodzina chciała, by odchudził się w trakcie Ramadanu, czyli najważniejszego muzułmańskiego święta, podczas którego można konsumować posiłki dopiero po zmroku. Nic z tego. Arya groził, krzyczał i żądał jedzenia. W końcu je otrzymał i wszystko wróciło do „normy”.

Do tej pory lekarze mówili, że chłopcu nic nie dolega i po prostu jest za gruby. Przepisywali mu jedynie koktajle witaminowe. Gdy w wieku 8 lat był wyższy od rodziców uznano, że nie chodzi tylko o jedzenie. Jednakże, nikt nie wie co jest przyczyną takiego pragnienia jedzenia i dlaczego jako dziecko tak szybko urósł i przytył. Obecnie nie może już chodzić, a śpi oparty głową o ścianę, by się nie udusić.

„Najgrubsze dziecko świata” przyjechali już oglądać turyści. Lekarze rozkładają ręce i próbują namówić chłopca do jedzenia mniejszych porcji.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również