UDOSTĘPNIJ
Fot. Max Pixel - Wikimedia Commons

Jarosław Kaczyński wydaje się bardzo pewnym siebie człowiekiem, który twardo stąpa po politycznej ziemi. Jak się jednak okazuje, jego także spotyka ogrom sytuacji, które są peszące i niewygodne. Bliski współpracownik szefa ugrupowania rządzącego zdradził właśnie, co najbardziej denerwuje i wyprowadza z równowagi jego przełożonego.

Wyrazy szacunku, czy nawet osobliwej czci spływają do Kaczyńskiego z całej Polski. Jego politycznemu urokowi ulegli nie tylko zwykli obywatele, ale także wielu społecznych działaczy oraz publicystów zajmujących się na co dzień komentowaniem krajowej rzeczywistości.

Jak się jednak okazuje, sam prezes Prawa i Sprawiedliwości, kreowany obecnie na realnego twórcę „dobrej zmiany”, nie jest fanem zbyt oficjalnego, emocjonalnie przesadzonego traktowania. Ma go to mierzić, peszyć oraz stawiać w wyjątkowo niewygodnej sytuacji.

Niespodziewana skromność

– Jarosław Kaczyński nie jest zwolennikiem takich hołdów, może czasami nawet nieco go to denerwuje. (…) Myślę, że stwierdzenie „kult jednostki” jest nieadekwatne, bo ma określone konotacje historyczne, które tutaj nie mają zastosowania. Ale to prawda, że prezes ma olbrzymi autorytet w naszym środowisku, niektórzy wyrażają go głośno, może czasami przekraczają jakieś granice – zdradził w rozmowie z WP Adam Lipiński, wiceprezes PiS.

– To go peszy. (…) Pewnie w polityce tak już po prostu jest. Donalda Tuska też takie rzeczy spotykały, kiedy był przywódcą formacji, która dwukrotnie wygrała wybory – dodał także bardzo bliski współpracownik samego Jarosława Kaczyńskiego, który pomaga mu w prowadzeniu polityki Prawa i Sprawiedliwości od blisko trzech dekad.

Te MEMY najlepiej podsumowują 2 lata rządów PiS!


Ile aut ma Beata Kempa? Kto by pomyślał! Prześwietlamy sekrety majątkowe polityków

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również