UDOSTĘPNIJ

 

„Nie czas żałować róż, gdy płoną lasy” brzmi stare polskie przysłowie. Warszawska tęcza na pl. Zbawiciela jest jednak dla władz miasta nieodżałowana. Dziś znów przystąpiono do jej odbudowy, choć od razu pojawiły się protesty. Właściwie pojawiły się one jeszcze przed rozpoczęciem prac. Już wczoraj na oficjalnym Fan Page?u Ruchu Narodowego pojawił się wpis:

post2

Jak zapowiedzieli, tak też zrobili. O godz. 12.00 rozpoczęła się manifestacja, mająca uniemożliwić instalację konstrukcji, na której czele stanęli przywódcy Ruchu Narodowego. Oni sami jak i reszta manifestantów zostali wkrótce zatrzymani przez policję, aby robotnicy mogli ?dokończyć dzieła?. Dość kosztownego, bo każdorazowa renowacja tęczy kosztuje warszawski ratusz ok. 70 tys. złotych. Jak zapewnia autorka instalacji, ostatni raz, bo tęcza ma zniknąć w przyszłym roku. Musiałaby jednak przetrwać do tego czasu, co nie jest oczywiste. Narodowcy sami zgłaszają chęć pomocy przy odbudowie tęczy, bo jak sami mówią, zależy im, by jak najszybciej była gotowa.. do spalenia.

6 KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ