UDOSTĘPNIJ
fot. Wikimedia Commons/P. Tracz/ KPRM; flickr.com/Piotr Drabik

O konfliktach na linii prezydent-rząd możemy przeczytać coraz częściej. Andrzej Duda walczy o swoją pozycję w kraju, a rząd stara się go zmarginalizować. Najnowsza wypowiedź ministra Szczerskiego z pewnością nie zostanie pozytywnie odebrana w partii rządzącej.

Niedawno prezydent odmówił nominowania na stopnie generalskie żołnierzy, których zaproponowało mu Ministerstwo Obrony Narodowej. Duda miał dokonać awansu 15 sierpnia. Twierdzi jednak, że MON nie przedstawiło kandydatur z odpowiednim wyprzedzeniem, przez co prezydent nie wie, kogo będzie nominował.

Krzysztof Szczerski, szef Gabinetu Prezydenta stara się brzmieć pojednawczo. Twierdzi, że to nie jest kwestia konfliktu, jednak wrażenie konfrontacji z rządem jest wyraźne.

– Nie chodzi tu o konflikt personalny, po prostu zapisana w konstytucji współodpowiedzialność prezydenta powoduje, że między różnymi organami państwa może dochodzić do różnic – tłumaczy prezydencki minister.

Dziennikarze nie wierzą w pojednawczy ton Szczerskiego. Dostrzegają w działaniach obu stron dążenie do konfrontacji. To samo widać w sprawie nieporozumień, do jakich dochodzi między Dudą a samą szefową rządu Beatą Szydło oraz niektórymi ministrami. Szczególnie po ostatnich dwóch wetach prezydenckich w kwestii ustaw o reformie sądów.

W tej sprawie Szczerski też twierdzi, że nie ma mowy o konflikcie. Tym razem jednak prezydencki minister stawia rządowi warunki, które są trudne do zaakceptowania.

– Prezydent nie może się domyślać tego, co będzie zawierać jakiś ważny projekt. To ministrowie prowadzący konkretne ustawy powinni mieć świadomość, że ich obowiązkiem jest informować o nich prezydenta na każdym etapie. Członkom rządu musi wejść w krew, by z własnej inicjatywy informować prezydenta o różnych ważnych projektach – kwituje Szczerski.

ZOBACZ TAKŻE:

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również