UDOSTĘPNIJ
źródło: pixabay.com, flickr.com

Ten wyrok wstrząsnął całym światem. Przekonanie o wolności słowa w internecie zaprowadziło tego mężczyznę do więzienia, z którego już nie wyjdzie. Jedyne, co go czeka za wpisy na Facebooku, to śmierć.

To nie żart, a smutna rzeczywistość Pakistanu. W kraju tym, który w większości jest muzułmański, krytyka islamu, proroka Mahometa i uderzanie w sunnitów to ogromne przestępstwo. Czasami nawet wyznawanie Allaha nie pomaga – szyici są bowiem masowo gromieni przez większość sunnicką.

Taimoo Raza, 30-latek, który był w internecie szczególnie aktywny i nie krył się ze swoimi poglądami, wpadł w sidła zastawione przez władzę. Kiedy wdał się w dyskusję z jednym z mężczyzn w komentarzach pod postem, wyszło na jaw, jaki ma stosunek do ślepej wiary w proroka Mahometa i sunnickiej większości, która nie pozwala żyć szyitom w spokoju. Niestety, jego rozmówcą okazał się pracownik biura antyterrorystycznego.

Po namierzeniu Razy 30-latka złapano i w ubiegłym tygodniu postawiono przed sądem. Pakistański wymiar sprawiedliwości nie miał wątpliwości, że Taimoo to nie tylko świętokradca, ale i terrorysta (za takiego uważany jest każdy wyznawca szyizmu). Mężczyznę skazano na karę śmierci, za szerzenie na Facebooku nienawiści i podważanie wiary islamskiej.

Mężczyzna przebywa obecnie w więzieniu i oczekuje na sądny dzień, kiedy wykonana zostanie na nim kara śmierci. Postawienie przed sądem Razy za jego wpisy na Facebooku to kolejny „wielki sukces” premiera Pakistanu, Nawaza Sharifa, który za główny cel swoich rządów postawił sobie „wyplenienie świętokradców z internetu”.

ZOBACZ TAKŻE

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również