UDOSTĘPNIJ
fot. zrzut ekranu z wyborcza.pl

Opozycja od wielu tygodni zarzuca obecnemu rządowi, że dąży do ograniczenia demokracji w kraju. Z tych zarzutów postanowił zażartować wicemarszałek sejmu, Ryszard Terlecki.

Od kilku dni mówi się o planowanych zmianach w ordynacji wyborczej. Jednym z głównych postulatów Prawa i Sprawiedliwości w tej sprawie ma być wprowadzenie kadencyjności dla burmistrzów i prezydentów miast, co budzi duże kontrowersje. Zdaniem członków opozycji, to sposób na przejęcie samorządów przez PiS

Justyna Dobrosz-Oracz z Gazety Wyborczej dopytywała Ryszarda Terleckiego o planowane zmiany w ordynacji. Odniosła się również do rzekomych zmian w wyborach do europarlamentu. Terlecki nie miał jednak zamiaru z nią rozmawiać i zaczął żartować z dziennikarki.

Będą wybory jeszcze w ogóle? Po co? Nie, w ogóle wybory zlikwidujemy i będzie spokój – żartował Ryszard Terlecki w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”, pytany przez Justynę Dobrosz-Oracz czy to prawda, że PiS pracuje także nad wprowadzeniem list krajowych w wyborach do parlamentu europejskiego.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również