UDOSTĘPNIJ

    Co pewien czas, w mediach i w Internecie pojawia się materiał, który w złym świetle stawia najbardziej znaną, a przy tym najmniej lubianą, służbę mundurową w naszym kraju- Policję. Na portalu YouTube można znaleźć masę filmów, na których policjanci interweniują w dość nieporadny sposób, co często kończy się nadużyciem siły i środków, powodując u zatrzymanych uszczerbek na zdrowiu.

 

   Media, a w szczególności Internet, mają ogromny wpływ na kształtowanie opinii publicznej i niestety stereotypów, które wciąż istnieją w naszym społeczeństwie. Jest to w znacznej części pozostałość po poprzednim ustroju, w którym Milicja Obywatelska za pomocą gumowych pałek i gazu łzawiącego ?wychowywała? Polaków, co naturalnie powodowało wrogość społeczeństwa do MO. Dzisiaj, ponad 20 lat od zmiany ustroju, wielu z nas na myśl o jakichkolwiek kontaktach z Policją wciąż dostaje dreszczy.

   Jednak to nie scheda po poprzedniczce Policji jest główną przyczyną niechęci do niej, a wiele innych czynników. Przede wszystkim służba ta jest wciąż wykorzystywana przez polityków do działań mających na celu poprawę wyników w sondażach. Na forach policyjnych bardzo często można spotkać wpisy mówiące o wytycznych idących od przełożonego, często niemających za wiele wspólnego z pilnowaniem porządku. Tak zwane ?normy mandatowe? to pomysł komendantów na poprawienie nie tylko budżetu lokalnych władz, ale także wizerunku służby. W konsekwencji dochodzi do sytuacji takich, jak w miejscowości Prudnik na Opolszczyźnie. Jeden z funkcjonariuszy plutonu patrolowego, Andrzej T., po spokojnej nocy, podczas której nie wystawił ani jednego mandatu, postanowił? nałożyć na samego siebie karę w wysokości 20 złotych. Zrobił to ze strachu przed konsekwencjami ze strony naczelnika Wydziału Prewencji i Ruchu Drogowego, który kazał swoim podwładnym wystawiać pewną ilość mandatów podczas służby.

Oprócz kar finansowych można usłyszeć także o ?spektakularnych zatrzymaniach?. Doskonałym przykładem jest tzw. akcja ?Widelec? z 2008 roku, kiedy to policja zatrzymała ponad 700 kibiców warszawskiej Legii, zmierzających na mecz z Polonią Warszawa. Nazwa wzięła się od pokazywanego w większości telewizji widelca, mającego rzekomo służyć do zadawania ran kibicom drużyny przeciwnej. Media odtrąbiły wielki sukces policji, a premier Donald Tusk wraz z ówczesnym prezesem MSWiA Grzegorzem Schetyną, mówili w mediach o ?walce z chuligaństwem?. Jaki jest finał tej sprawy? Większość osób, którym zostały postawione zarzuty udziału w zbiegowisku o charakterze chuligańskim (nota bene, przepis pochodzi jeszcze z czasów PRL. Służył sądom do skazywania protestujących studentów), zostały uniewinnione z powodu braku dowodów.

Kolejnym czynnikiem powodującym negatywne postrzeganie Policji przez społeczeństwo są braki w szkoleniach dotyczących interwencji. Głośne sprawy z Bytowa i Częstochowy, gdzie dwójka policjantów nie potrafiła obezwładnić jednej osoby, odbiły się szerokim echem w mediach. Na filmach doskonale widać brak koncepcji na obezwładnienie podejrzanego. Nic dziwnego, skoro program szkolenia policji, który powinien obejmować REGULARNE ćwiczenia z tego zakresu jest bardzo ubogi. Problem ten ukazuje list do komendanta głównego Policji. Jest to apel o więcej szkoleń z prawdziwego zdarzenia.

?Wieloletnie ograniczanie wydatków na funkcjonowanie Policji przyczyniło się do niewydolności systemu szkolnictwa resortowego. Nieprzemyślane oszczędności w długiej perspektywie czasowej sprawiły, że programy szkoleń przestały odpowiadać rzeczywistym potrzebom służby.?- skarżą się przedstawiciele związków zawodowych z siedmiu województw. Podinspektor Zbigniew Jagiełło z NSZZ policjantów z województwa łódzkiego zwraca uwagę na fakt ,że przeciętny funkcjonariusz ma tylko jedną godzinę zajęć fizycznych, która często polega na grze w piłkę. Może i poprawi to jego kondycję fizyczną, ale nie spowoduje wzrostu znajomości technik interwencyjnych.

 

Wniosek nasuwa się prosty: potrzebna jest głęboka reforma systemu szkolenia przyszłych stróżów prawa, która nie będzie się opierać na jednorazowym szkoleniu z zakresu technik obezwładniających, ale na regularnym ich praktykowaniu. Co więcej, władza powinna zaprzestać wykorzystywania tej służby mundurowej do poprawiania sobie sondaży. Niejednokrotnie pod przykrywką ?walki z kibolstwem? i ?przestępczością zorganizowaną? zatrzymywano osoby, które potem były uniewinniane z powodu braku dowodów . Niestety, to drugie jest marzeniem ściętej głowy, albowiem nic nie poprawia wyników jak liczba interwencji policyjnych. A na koniec chciałbym przypomnieć Komendantowi Głównemu Policji, panu Markowi Działoszyńskiemu, że unikanie odpowiedzialności jeszcze nigdy nie przyniosło rozwiązania jakiegokolwiek problemu. Ma to związek z listem wyżej wymienionego do prezesa PZPN, Zbigniewa Bońka, w którym wnioskuje ?o skorzystanie z uprawnień wynikających z wewnętrznych przepisów Związku, i rozważenie możliwości podjęcia uchwały w sprawie nakazu przeprowadzenia pozostałych meczów Ekstraklasy piłki nożnej do końca sezonu bez udziału kibiców drużyn przyjezdnych”. Wniosek swój popiera wyliczeniami Policji z których wynika, że w okresie od połowy lipca do połowy listopada odbyły się 73 mecze, podczas których odnotowano naruszenie prawa przez kibiców.

Chciałbym zauważyć, że chodzi tu głównie o użycie środków pirotechnicznych, a nie zamieszki na wielką skalę. Ich użycie (nie mówię tu o np. rzucaniu racami w kogokolwiek) w bardzo niewielkim stopniu na przestrzeni ostatnich kilku lat spowodowało jakikolwiek uszczerbek na zdrowiu uczestników imprezy masowej. Jednakże jestem w stanie zrozumieć, że takie mamy prawo (które, moim zdaniem, wymaga zmiany, ale o tym w następnym felietonie), a Policja ma za zadanie pilnować jego przestrzegania. Nie zmienia to faktu, że sugestia komendanta Działoszyńskiego przypomina strzelanie z armaty do wróbla. Idąc tym samym tokiem rozumowania, możemy zakazać poruszania się samochodem po polskich drogach, albowiem w tym samym okresie doszło do ponad 10 000 wypadków drogowych.

A jeśli ktoś nie umie wywiązać się z obowiązków, może warto pomyśleć o dymisji.

 

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułSystem edukacji – fabryka tępaków?
Następny artykułKaczyński powinien zrzec się mandatu
Adam Hugues
Umiarkowany konserwatysta. Student Szkoły Głównej Handlowej.Zwolennik nowych twarzy i odświeżenia polskiej sceny politycznej. Patriota, miłośnik sportu oraz historii współczesnej.

Zobacz również