UDOSTĘPNIJ
fot. youtube.com/Rafał Wójcikowski

Śmierć posła Kukiz’15, Rafała Wójcikowskiego, dotąd owiana jest tajemnicą. Tragedia, która wydarzyła się w styczniu na trasie S8 w powiecie skierniewickim, wciąż jest przedmiotem badań Łódzkiej Prokuratury Okręgowej. Jak zapewniają jednak śledczy, są bliżej rozwiązania zagadki, niż dalej.

Po eksperymencie, który przeprowadzono w lutym, łódzka okręgówka zajmie się kolejnym. W nocy z poniedziałku na wtorek w godzinach 3:00 – 5:00 zostanie wydzielony odcinek drogi między węzłami Babsk – Kowiesy. Przez dwie godziny śledczy będą przeprowadzać kolejny eksperyment procesowy.

Informację tę potwierdził Jacek Pakuła z łódzkiej Prokuratury Okręgowej oraz Maciej Zalewski z łódzkiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Nie podano jednak szczegółów. Wiadomo tylko, że prokuratura chce „zweryfikowania pewnych okoliczności zdarzenia”.

Ostatni eksperyment procesowy przeprowadzono w drugiej połowie lutego. Jak mówił po nim rzecznik łódzkiej prokuratury, Krzysztof Kopania, ten miał pomóc w wyjaśnieniu okoliczności śmierci Wójcikowskiego. Śledczych interesowało szczególnie, czy kierowca transportera, który wjechał w auto Wójcikowskiego, mógł uniknąć zderzenia. Byli ciekawi także, czy pierwsze auto, które minęło samochód posła, mogło rozproszyć kierowcę transportera.

Przypominamy, że poseł Wójcikowski zginął na trasie S8 19 stycznia. Kiedy jechał swoim samochodem, uderzył nagle w barierę energochłonną, co sprawiło, że jego samochód stanął w poprzek na prawej stronie jezdni. Kierowca volkswagena caddy zdołał ominąć auto posła, jednak nadjeżdżający za nim ford transit uderzył w samochód Wójcikowskiego. Poseł zginął mimo reanimacji.

źródło: rmf24.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również