UDOSTĘPNIJ

Tej nocy z pewnością Polacy nie zapomną długo. To był prawdziwy horror, który pociągnął za sobą niestety ofiary śmiertelne. A to jeszcze nie koniec.

Szalejący nad Polską orkan „Grzegorz” zbiera śmiertelne żniwo. Do dwóch makabrycznych incydentów doszło na północy kraju. Szalejący wiatr doprowadził również do bardzo poważnej awarii w terminalu gazowym. Synoptycy zapowiadają, że poprawa aury nastąpi dopiero w poniedziałek po południu.

Od czasu, gdy Polskę zaczął pustoszyć orkan, straż pożarna musiał interweniować aż 1200 razy, a życie straciły już dwie osoby. Strażacy interweniowali 500 razy na Dolnym Śląsku, 200 w Wielkopolsce, 170 w Zachodniopomorskiem i 120 w Lubuskiem.

Północna i zachodnia Polska w pogotowiu

Do śmiertelnego wypadku doszło w miejscowości Siemidarżno w powiecie gryfickim w Zachodniopomorskiem. Jadący autem mężczyzna wjechał w powalone przez wichurę drzewo i zginął na miejscu. Orkan „Grzegorz” zebrał swoje żniwo również w Świnoujściu, gdzie jego porywisty podmuch przewrócił suwnicę w terminalu, która uszkodziła rurę służącą do pomiaru ciśnienia gazu LNG. Tam na szczęście nikomu nic się nie stało.

Kryzysowa sytuacja trwa od soboty. Właśnie wtedy Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia pierwszego i drugiego stopnia dla całego kraju. Najgorzej jest w południowo-zachodniej i północnej części kraju. Porywy wiatru mogą osiągać od 70 do 90 km/h, a lokalnie nawet do 120 km/h.

Źródło: dorzeczy.pl

10 POTĘŻNYCH kataklizmów, które wstrząsnęły ludzkością

Te katastrofy wstrząsnęły całą Polską!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również