UDOSTĘPNIJ
fot. youtube.com/relacje sejmowe

W Platformie Obywatelskiej szykuje się wojna domowa. Nic dziwnego, skoro politycy tej samej formacji, zamiast przyjść do siebie i porozmawiać, publikują formalne oświadczenia.

Poszło o wywiad, którego udzielił poseł PO i wiceprzewodniczący tej partii Borys Budka dla niemieckiego tygodnika „Die Zeit”. Po publikacji rozmowy dwóch senatorów PO wydało oświadczenie, w którym oficjalnie odcinają się od części słów, które powiedział poseł Budka.

Zdecydowanie odcinamy się od tej części wypowiedzi posła Budki, w której sugeruje on, że UE powinna stawiać Polsce ultimatum, być nieustępliwa, nieprzejednana, twarda i pokazać swoją siłę wobec Polski oraz grozić naszemu krajowi konsekwencjami w postaci sankcji, których domagałby się jako ostatni – napisali senatorowie PO Andrzej Misiołek i Leszek Piechota.

Borys Budka jest zbulwersowany tym oświadczeniem. Jego zdaniem senatorowie oparli się tylko na przekazach medialnych i pominęli najważniejszą informację.

– Miałem wrażenie, że to oświadczenie polityków PiS. Było oparte wyłącznie na przekazie formułowanym przez media prorządowe, które zmanipulowały moją wypowiedź – podkreślił Budka.

Zaznaczył równocześnie, że jest ostatnią osobą, która chce sankcji dla polski, o czym też powiedział w wywiadzie, a senatorowie to pominęli. Z tym, że Misiołek i Piechota wcale nie pomięli tego w swoim oświadczeniu.

– Dla mnie najdziwniejsze jest to, że przecież jesteśmy kolegami z jednego ugrupowania, mamy swoje telefony, a senatorowie nie raczyli do mnie nawet zadzwonić. Wyprodukowali tekst bazujący na przeinaczeniach i półprawdach – dodał Budka rozżalony.

Treść całego oświadczenia publikujemy poniżej.

fot. twitter.com/stanczykmaciej

Źródło: wprost.pl

To trzeba zobaczyć! Najlepsze memy z Kaczyńskim w "patriotycznym płaszczu"

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również