UDOSTĘPNIJ
fot. flickr

O rekonstrukcji rządu mówi się już od pewnego czasu. Zbliża się dwulecie rządów Prawa i Sprawiedliwości. Z tej okazji wielu publicystów zaczęło rozważać, który z ministrów straci stołek, a kto go zachowa.

Także ociężałość rządu w związku z naprawianiem szkód po nawałnicach miałaby być przyczynkiem do zmian w rządzie. Premier Beata Szydło zadeklarowała, że do takich zmian faktycznie w końcu dojdzie.

Kiedyś pewnie będą, ale nie teraz – stwierdziła pani premier. Dodała równocześnie, że na razie nie widzi powodów, dla których skład rządu miałby się zmieniać, bo ministrowie „wywiązują się ze swoich obowiązków”.

Beata Szydło z zadowoleniem patrzy na pracę obecnego rządu. Dobrze ocenia ministrów i sytuację polityczną i gospodarczą w kraju.

Nie spoczywamy jednak na laurach. Chcemy, aby wzrost gospodarczy przekładał się na wzrost poziomu życia wszystkich Polaków – dodała Szydło.

W wywiadzie Prezes Rady Ministrów odniosła się też do sondaży, według których Antoni Macierewicz nie cieszy się popularnością opinii społecznej. Beata Szydło stwierdziła, że Macierewicz jest „skutecznym ministrem”, dobrze reformującym armię.

Swoimi działaniami naraził się wielu wpływowym grupom interesów, więc ma wrogów. Powtórzę to, co mówiłam: nie widzę powodu, żeby ministra Macierewicza dymisjonować – podkreśliła premier.

Znalazła się jednak w jej wypowiedziach jedna rzecz, która napawa Beatę Szydło niepokojem i sprawia, że jest niezadowolona. To… opozycja, która nie chce współpracować w żadnym zakresie, nawet w sprawach, które są ważne dla wszystkich obywateli.

– Bo pewne rzeczy, mimo różnic, powinniśmy robić razem – stwierdziła Szydło. – I ja o tę współpracę apeluję. Dla Polski i dla Polaków – dodała.

Źródło: tvp.info

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również