UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org, flickr.com

Od 1 lipca w Szwecji będzie nowy system ostrzegania przed zamachami. Władze tego kraju są zadowolone z wyników rozmów, jakie prowadziły z prywatnymi przedsiębiorcami. Uszczypliwi internauci śmieją się jednak, że system ten nie jest niczym nowym i dodają, że w Polsce za jego pośrednictwem można wygrać spore pieniądze.

O co chodzi? Szwedzkie państwowe przedsiębiorstwo SOS Alarm, będące operatorem numeru alarmowego 112, wymyśliło sposób, który będzie ostrzegał przed zamachami. Po rozmowach z prywatnymi przedsiębiorcami stojącymi na czele sieci telefonii komórkowych działających w Szwecji, udało się dojść do konsensusu. Od początku lipca w kraju tym zacznie działać system ostrzegania SMS.

Każdy, kto znajdzie się w pobliżu zamachu terrorystycznego, a także pożaru czy wycieku gazu, otrzyma stosowną wiadomość z ostrzeżeniem. Jak chwalą Szwedzi, to krok milowy w drodze do bezpiecznego kraju. Dotąd SOS Alarm kontaktował się tylko z tymi odbiorcami, którzy wyrazili na to zgodę i zarejestrowali się w odpowiednim serwisie. Teraz informacje o zagrożeniu otrzymywać ma każdy.

Internauci śmieją się jednak, że taki system to w rzeczywistości nic nowego ani odkrywczego. Podobne rozwiązanie działa w wielu polskich miastach i jest nawet używane przez przedsiębiorstwa zajmujące się komunikacją miejską. Złośliwi komentatorzy podkreślają, że systemy takie są mało wydajne, a łatwiej za pomocą SMS wygrać fortunę w konkursach radiowych i telewizyjnych niż ocalić komuś życie.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również