UDOSTĘPNIJ
źródło: youtube.com

Takie chwile sprawiają, że potrafi zbrzydnąć nam nawet jazda samochodem. Wydaje się, że jesteśmy bezpieczni w autobusie, kiedy nagle cały świat wiruje przed oczami i nagle lądujemy przygwożdżeni do przeciwległej szyby. Doskonale przekonali się o tym mieszkańcy miasta Syracuse w USA.

Nagranie zarejestrowano 19. stycznia jedną z kamer umieszczonych wewnątrz pojazdu. Pasażerowie jak gdyby nigdy nic jechali sobie autobusem miejskim. Nie spodziewali się tego, co zaraz się stanie. Na kilka chwil przed uderzeniem starsza kobieta – jedna z pasażerów – zdołała tylko zasłonić się dłońmi i podnieść krzyk.

Zauważyła bowiem nadciągającego z zawrotną prędkością pickupa. Za kierownicą samochodu siedział 82-letni Neil Brownell. Mężczyznę nużyło stanie w korku, więc zjechał na prawy pas. Ani się obejrzał, a już stracił kontrolę nad wozem i wjechał w stojący na światłach autobus.

Potężna siła uderzenia sprawiła, że mężczyzna, który siedział plecami do wjeżdżającego w autobus pickupa, wyleciał w powietrze i uderzył w przeciwległe okna. Całym autobusem zatrzęsło, a obraz wnętrza pojazdu po wypadku wyglądał jakby pickup zrobił sobie nowy garaż.

Na szczęście jednak nikomu nic się nie stało. Do szpitala z lekkimi obrażeniami trafiła m.in kierująca autobusem Daphne Ross-Powell i żona Neila Brownella, który sterował pickupem.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również