UDOSTĘPNIJ
Fot. blog.refform.pl

Skandal na stronie agencji rządowej. Z niewiadomych przyczyn można znaleźć na niej przyrządy do praktyk seksualnych lub inne rzeczy, które nie są związane z agencją albo kampanią, którą promowali. Jak do tego doszło?

Strona internetowa kampanii promowanej przez MSWiA w ramach akcji przeciwko dopalaczom, dziś niestety nie przedstawia tego co powinna. Wchodząc w adres „dopalaczekradnazycie.pl” nie zobaczymy nic o temacie akcji, a linki do pierścieni erekcyjnych czy masturbatorów.

Strona została uruchomiona latem 2015 roku w ramach kampanii ministerstwa, a wspierali ją również znani sportowcy. Znajdowały się na niej cenne porady i informacje o skutkach zażywania dopalaczy. Odkrył to jeden z pedagogów, który chciał polecić stronę swoim uczniom. Najpierw sprawdził stronę, a ku swojemu zdziwieniu zobaczył coś zupełnie innego.

Na stronie można znaleźć nie tylko linki do erotycznych zabawek. Są też oferty sprzedaży nasion konopi indyjskiej, mebli dla dzieci czy reklama, gdzie można leczyć się z alkoholizmu. Resort na pytanie skąd takie treści pojawiły się na stronie ograniczył się tylko do odpowiedzi, że nie ma wpływu na treści, które pojawiają się na stronie, bo „zakończyło kampanię w marcu 2016 roku”, a „abonament na stronę nie został przedłużony”. Zapewne nie mają z tą sprawą nic wspólnego. Poniżej pokazujemy, jak strona wygląda w tym momencie:

Fot. dopalaczekradnazycie.pl

Fot. dopalaczekradnazycie.pl
Fot. dopalaczekradnazycie.pl

Źrodło: fakt.pl

Największe seksskandale w polityce [ZOBACZ!]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również