UDOSTĘPNIJ

Nie milkną echa zmian personalnych w stadninach z Janowa i Michałowa. Były one szeroko komentowana w kraju, a obecnie pojawiają się także głosy zza granicy pochodzące od ekspertów w dziedzinie hodowli koni arabskich. 

Jednym z nich jest wypowiedź szejka dla TVN24. Hamad Al Thani Al Rayyan jest właścicielem stajni Al Shaquab w Katarze. Twierdzi, że stadniny w Janowie i Michałowie były świetnie prowadzone i sam dążył do ich poziomu. Zapowiada, że zwalnianie najlepszych ekspertów jest wielkim błędem i deklaruje chęć ich zatrudnienia, dzięki czemu jego hodowle pokonają te polskie.

– Byłem bardzo zdziwiony i zawiedziony zwolnieniem tych ludzi. Nie rozumiem, dlaczego zwalniacie swoich najlepszych ekspertów, dzięki którym wszyscy przyjeżdżaliśmy do Polski. Przez lata marzyłem, żeby moja stadnina była jak Janów i Michałów, teraz ich zatrudnię, a w przyszłym roku pobiję nawet polskie hodowle – mówił.

Agencja Nieruchomości Rolnych uzasadnia zwolnienia łamaniem przepisów poprzez zezwalanie partnerom zagranicznym większej liczy zarodków, niż jest to dopuszczalne. Wskazuje także na nieprawidłowości w konstruowanych umowach, które miały nie zabezpieczać w pełni polskich podmiotów. Podnosi również argument zgonu wartej 3 mln euro klaczy Pianissima, który miał być następstwem braku nadzoru weterynaryjnego.

Odwołani prezesi stadnin zabrali głos w tej sprawie i odpierają zarzuty. Twierdzą oni, że dzierżawa koni jest bardzo korzystna dla stadnin i przyniosła w ostatnich latach kilka milionów euro zysku a także korzyści w postaci znakomitej promocji stadniny. Podkreślili również, że przeprowadzenie operacji w stadninie było niemożliwe, a klacz znalazła się na stole operacyjnym 4 godziny po zaobserwowaniu objawów. Nie ma również zgody co do wyceny klaczy, ponieważ, jak podkreśla Strojanowska, taki koń jest jak dzieło sztuki i jest wart tyle, ile jest w stanie zapłacić za niego nabywca. Dodaje także, że klacz nie była przeznaczona na sprzedaż, lecz do celów hodowlanych w Polsce.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również