UDOSTĘPNIJ

O Marzenie Paczuskiej zrobiło się ostatnio głośno. Branżowe media rozpisywały się na temat jej „przymusowego” urlopu i roszad kadrowych w Telewizji Polskiej. Teraz szefowa „Wiadomości” zabiera głos i bez skrępowania uderza w PiS.

Marzena Paczuska miała przebywać na urlopie. Jej wyjazd był głośno komentowany w mediach. Najpierw w wątpliwość poddano jego dobrowolność. Następnie wyśmiano zdjęcie z wakacji, które szefowa „Wiadomości” opublikowała w mediach społecznościowych. Internauci zauważyli, że kadr nie został uwieczniony przez nią a przez znaną fotografkę i to parę lat temu.

Teraz Paczuska przerywa milczenie i zdradza kulisy zamieszania. W udzielonym „wPolityce.pl” wywiadzie założyła, że komuś może zależeć na jej odejściu. Wrogowie Paczuskiej mieli nie docenić kompetencji dziennikarki. Ona sama jest bardzo pewna swoich atutów.

– Mimo wielu wysiłków, czasem z zaskakujących stron, nie da się zakłamać dorobku „Wiadomości” pod moim kierownictwem – powiedziała w wywiadzie Paczuska.

Szefowa „Wiadomości” przyznała, że ma poczucie, jakby ktoś w TVP ją sprawdzał. Zasugerowała w ten sposób jasno, że wrogo wobec niej nastawieni mogą być działacze PiS, którym podlega Telewizja Polska.

– Nie ma takiego urlopu, z którego się nie wraca. Widzę, co się dzieje, dostrzegam różne podchody, manewry i sprawdzanie, jak zareaguję na to, co się dzieje wokół „Wiadomości”, także wewnątrz Telewizji Polskiej. Być może komuś zależy, bym nie wróciła, bo jestem jednak zaporą przed czymś, w co „Wiadomości” nigdy nie powinny się zamienić – powiedziała Paczuska.

Tym, co najbardziej zaskoczyło w wywiadzie dla „wPolityce.pl”, była sugestia Paczuskiej, jakoby PiS zależało na uczynieniu z TVP tuby propagandowej.

Dobrze pamiętam, jak w czasach PRL ówczesnym odpowiednikiem „Wiadomości”, manipulowały tajne służby – powiedziała Paczuska.

ZOBACZ TAKŻE

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również