UDOSTĘPNIJ
źródło: pixabay.com, flickr.com

Jak dotąd w areszcie trzeźwieje kierowca autobusu z Bielawy, który w niedzielne popołudnie został zatrzymany przez policję. Funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o dziwnie zachowującym się 56-latku od pasażerów autobusu, za którego kółkiem ten siedział.

Autobus podmiejski linii Bielawa – Dzierżoniów (woj. dolnośląskie) jechał nie tą trasą, którą powinien, a siedzący za kółkiem mężczyzna słaniał się wręcz na kierownicy – te dwie przesłanki były powodem do tego, by sądzić, że z 56-letnim kierowcą coś jest nie tak.

Pasażerowie autobusu zgłosili sprawę na policję. Funkcjonariusze postanowili zastawić drogę autobusowi tak, by ten musiał się zatrzymać. Kierowca ani myślał, by spokojnie się zatrzymać. 56-latek z impetem wjechał w radiowóz tak, że autobus pchał go przed sobą jeszcze kilka metrów.

Policjanci natychmiast zatrzymali kierowcę. Okazało się, że 56-latek wychylił „kilka” głębszych przed pracą. Mężczyzna miał bowiem ponad 3,5 promila alkoholu we krwi. Był tak pijany, że nie zdołał o własnych siłach wyjść z pojazdu.

W wyniku zderzenia żaden jadący autobusem nie odniósł obrażeń. Lekko ucierpiał natomiast jeden z policjantów, który trafił do szpitala. Jego życiu nie zagraża jednak niebezpieczeństwo. Kierowca jak dotąd trzeźwieje w areszcie. Grozi mu utrata prawa jazdy i 2 lata odsiadki w więzieniu.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również