UDOSTĘPNIJ
źródło: thesun.co.uk, wikimedia.org

20-letnia studentka filozofii z Moskwy, Varvara Karaulova, padła ofiarą rekrutera ISIS, który rozkochał w sobie nieświadomą zagrożenia dziewczynę. Varvara dwukrotnie próbowała się przebić do Syrii, by wreszcie ujrzeć swojego ukochanego. Jej próbę dołączenia do ISIS udaremniono jednak. Teraz studentkę czeka prawdopodobnie 10 lat więzienia.

Rosjanka swojego ukochanego, Airata Samatova, miała poznać w internecie. Zaczęło się od długich rozmów na czatach, by wreszcie ich kontakt przerodził się w uczucie. Tak przynajmniej sądziła Rosjanka. Wkrótce miało dojść do zawarcia między Airatem a Varvarą ślubu za pośrednictwem internetu.

Wtedy to Rosjanka próbowała dwukrotnie przedostać się do Syrii, by dołączyć do swojego ukochanego. Pierwsza z jej prób spełzła jednak na niczym, a podczas drugiej została odszukana jeszcze w Turcji przez swojego ojca, a potem złapana przez FSB. Te pozwoliły jej na utrzymywanie kontaktów z Samatovem za pośrednictwem internetu.

FSB chciało bowiem namierzyć Airata, który okazał się w końcu nie być tylko jedną osobą. FSB odkryło bowiem, że w rzeczywistości Samatov to grupa rekruterów ISIS, którzy ze sobą współpracowali. Dżihadyści uwodząc młode dziewczyny pozyskiwali dla samozwańczego kalifatu niewolnice, które same wpadały w łapy ekstremistom. Kobiety takie albo oddaje się rodzinom za wysokie okupy, albo służą jako tłumaczki czy pośredniczki w kontaktach.

Varvara została jednak oskarżona o chęć przyłączenia się do ISIS, za co grozi jej teraz 10 lat więzienia. Dziewczyna przekonuje jednak, że chciała tylko zobaczyć wreszcie swojego Airata i zostać przy nim jako jego żona. Na swoje usprawiedliwienie podaje, że w bagażu do Syrii zabrała… seksowną bieliznę.

 – Do Syrii wzięłam ze sobą seksowną bieliznę, pończochy, bikini. Z takimi rzeczami jedzie się do ukochanego mężczyzny, a nie po to, by zostać zamachowcem-samobójcą. Nie byłam nigdy terrorystą i nie miałam zamiaru stać się jednym z nich – broniła się w sądzie wojskowym w Moskwie Karaulova.

W obronie swojej córki stanęła matka dziewczyny, Kira Karaulova, która stwierdziła, że choć nie rozumie takich wirtualnych miłości, to „każdy z nas popełniał w wieku 20 lat różne błędy”.

 – Wiem tylko, że to wszystko zaczęło się w szkole i że ona go nigdy nie widziała. Nie bardzo rozumiem taką wirtualną miłość. Rozumiem tylko, że ona popełniła błąd. Każdy z nas mógł popełnić coś podobnego w tym wieku – komentuje sprawę matka Varvary.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie:


źródło: thesun.co.uk
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również