UDOSTĘPNIJ

W Krakowie doszło do niecodziennej sytuacji. Studentka prawa z Uniwersytetu Jagiellońskiego próbowała zablokować zbieranie podpisów w sprawie referendum o imigrantach, które stara się przeforsować Kukiz’15. Dziewczyna jednak uciekła, bo wzięła zły kodeks i musiała wycofać się z rozmowy o przepisach prawnych. 

Studentka prawa z Krakowa zaczęła szarpać się z mężczyzną zbierającym podpisy. Jeden z aktywistów chwycił za telefon i zaczął nagrywać zajście. Poinformował dziewczynę, że jej zachowanie „podpada pod paragraf kodeksu wyborczego”, którego jednak nie zdradził. Studentka miała inne zdanie na ten temat, więc doszło do sporu na temat przepisów.

– Jaki paragraf? Ja studiuję prawo.

– Na to jest paragraf, jeśli przeszkadza pani temu panu złożyć podpis. 

– Studiuję PRAWO, nie ma takiego!

– Niech pani sprawdzi w prawie wyborczym, niech pani sobie poszuka. 

– W prawie wyborczym?… Nie, to ja mam kodeks karny i kodeks wykroczeń przy sobie… Zdałam prawo wyborcze na pierwszym roku, ale sobie nie przypominam – powiedziała studentka prawa otwierając książkę – Kodeks wykroczeń? – spytała.

– Nie kodeks wykroczeń, tylko kodeks wyborczy.

Orientując się, że tej księgi nie ma w torebce, studentka prawa uciekła.

Do widzenia! – rzuciła na odchodne.

Obserwuj Pikio.pl, by być na bieżąco:

Obserwuj Pikio.pl, by być na bieżąco:

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułWałęsa: Walczą trupem Kiszczaka. Zwycięzców się nie sądzi
Następny artykułChiny czekają na kosmitów. Budują potężny radioteleskop
Wiadomości Pikio

Starannie wyselekcjonowane wiadomości z Polski i ze świata. Podajemy tylko informacje, a opinie pozostawiamy Czytelnikom. Przedstawiamy wiadomości bez cenzury i bez linii redakcyjnej.

Zobacz również