UDOSTĘPNIJ

Wielu z Państwa zapewne słyszało termin “cenzura w PRL”. Młodzi ludzie często kojarzą sobie PRL z wdzieraniem się państwa we wszystkie sfery życia. W państwach totalitarnych nie było miejsca na działalność publiczną bez wiedzy organów państwowych. Jak już się taka pojawiała była niszczona. Czy cenzura zniknęła z polskiej sferze publicznej po 1989 roku?

Cenzura jako element wywierania wpływu na masy istniała od starożytności. My, młodzi ludzie  najbardziej kojarzymy ją z PRL- em i instytucją zajmującą się kontrolowaniem przekazów medialnych. I w takim ujęciu będę o niej pisał w tym artykule.

Peerelowskie metody cenzorskie były odzwierciedleniem sposobów występujących w Moskwie. Nie dziwi to, skoro PRL był satelitą Związku Sowieckiego. Bolszewicy bardzo dbali o swoją propagandę i agitację. Mamy tego dowód chociażby w książce “Przedwiośnie” Stefana Żeromskiego.  Ich pomysł na kontrolę umysłów mas, nad którymi chcieli zapanować obejmował znacjonalizowaniu mediów w ZSRS. Zaczął także istnieć urząd zajmujący się budową systemu cenzury. Instytucją tą był Gławlit, czyli Główny Urząd ds. Literatury i Wydawnictw.

Gławlit sprawował totalną kontrolę nad wszystkimi rodzajami publikacji ( w tym nad pieczątkami, wizytówkami, czy biletami wstępu na imprezy). W 1920 roku zaczęto też na szeroką skalę “porządkować” biblioteki. Niszczono książki i dokumenty obce ideologicznie komunistom. Co ciekawe w tym procederze aktywny udział brała żona Włodzimierza Lenina Nadieżda Krupska.

Już dziesięć lat później funkcjonariusze Gławlitu musieli urzędować w każdej redakcji, wydawnictwie, kinie, teatrze oraz innych tego typu instytucjach. Został także opracowany czteropoziomowy system kontroli cenzorskiej. Pierwszym była autocenzura samych twórców. Kolejnym cenzura redakcyjna. Następnym Gławlit i ostatnim ideologiczna cenzura kierownictwa partii.

W Polsce Rzeczpospolitej Ludowej funkcje Gławlitu pełnił Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk. Instytucja ta miała całkowitą piecze nad wszystkimi materiałami drukowanymi na terenie całego kraju. Niektórzy zapewne pamiętają zdjęcia gazet z powycinanymi fragmentami lub z czarnymi plamami. Otóż jest to mylne przeświadczenie, że tak wyglądał proces cenzury przez cały czas okupacji komunistycznej w Polsce.

Od 1945 do 1980 teksty tworzone w danych czasopismach, wiersze czy książki nie zawierały widocznej po ich opublikowaniu ingerencji ze strony cenzury. Wysyłano więc do wcześniej wspomnianego organu tekst, który był później sprawdzany przez cenzora. Gdy było coś “niezgodnego z linią partii” nanosił on poprawki, które wydawca tekstu musiał uwzględnić przed publikacją.

Sposób działania cenzorów przybliżył nam Tomasz Strzyżewski. Pracę w krakowskim oddziale GUKPPiW zaczął 1 sierpnia 1977 roku. Wykonywanie przez Strzyżewskiego tego rodzaju zajęcia było przypadkiem. Wcześniej sam nie wiedział o tego typu zinstytucjonalizowanej formie kontroli przekazów medialnych. Można wysnuć tezę, że każdy przeciętny obywatel nie miał o tym bladego pojęcia. Strzyżewski poszukiwał pracy z racji zabezpieczenia godnego bytu swojej żonie oraz rocznemu synkowi.  Pracę w cenzurze załatwił mu jego brat. Często też ludzie pracujący tam traktowali to jako trampolinę do poźniejszego sukcesu w radio, telewizji czy prasie. Pragnął wyjechać ze swoją rodziną do Szwecji i kupić tam mieszkanie.

Początkowo był on na dwutygodniowym przeszkoleniu. Polegało to na podglądaniu pracy cenzorów. Poznania technik oraz metod nanoszenia poprawek tekstów. Kolejny stopień wtajemniczenia polegał na zapoznaniu się z treścią opasłego tomu nazywanego “ Biblią Cenzora”. Znajdowały się w niej wskazania dotyczące informacji, których cenzor nie może dopuścić do publikacji. Te zapisy wywarły na Tomaszu Strzyżewskim wielki szok. Był w niej zapis o zatajaniu prawdy o mordzie katyńskim. Było to o tyle traumatyczne dla niego, ponieważ jego dziadek został zabity strzałem w tył głowy przez Sowietów.

Księga zawierała wiele innych wskazań, jak na przykład zakaz podawania do publicznej wiadomości informacji na temat szkodliwego działania sztucznych choinek, które to pod wpływem podgrzewania ich przez światełka wydzielają substancje rakotwórcze, przez szkodliwość azbestu, po listę nazwisk zakazanych, które nie mogą występować w publicznym obiegu. Oczywiście nie zabrakło zapisów o blokowaniu informacji lub opinii sprzecznych ideologicznie.

Po zapoznaniu się z tą księgą Tomasz Strzyżewski wpadł na bardzo szalony pomysł. Chciał ukraść owe “dzieło” i pokazać informacje w nim zawarte całemu światu. Wykradzenie tej księgi nie okazało się jednak takie łatwe, ponieważ w całym Krakowie było takich tylko dwa egzemplarze. Dodatkowo korzystanie z niej możliwe było  w jednym pomieszczeniu, a sama księga była trzymana w kasie pancernej.

To nie przeszkodziło mu podjąć się ryzykownego przepisania całej księgi. Dokonywał tego w czasie oczekiwania na paszport, o który się starał aby wyjechać do Szwecji. Robił to zazwyczaj podczas nocnych dyżurów. W pomieszczeniu pozwalającym na korzystanie z księgi mógł spokojnie pracować samotnie, jednak w każdej chwili istniało ryzyko, że ktoś może go przyłapać. Początkowo przepisywał najważniejsze informacje do zeszytów mieszczących się w wewnętrznej części marynarki. Gdy jednak nie dostał paszportu miał czas na przepisanie całej. Było to obarczone wielkim ryzykiem, jednak się udało.

Po dostaniu paszportu Tomasz natychmiast postanowił wyjechać do Szwecji, aby zdemaskować instytucjonalną cenzurę w PRL. W 1977 roku opublikował “Czarną Księgę Cenzury PRL”. Środowiska emigracyjne jednak traktowały go nieufnie podejrzewając że jest agentem sowieckim.

W prawdzie instytucja cenzury w Polsce została zlikwidowana. Instytucjonalna kontrola nad przekazem medialnym jest jednak wierzchołkiem góry lodowej. Warto przypomnieć sobie chociażby przeszłość osób kreujących rzeczywistość w mediach maistreamowych. Ich przeszłość związaną z wcześniejszym systemem możemy poznać przez liczne publikacje. Kto wie, czy nijaka TW Stokrotka czy jej podobni nie czytali tej księgi oraz do tej pory się do niej stosują?

Tekst pierwotnie został opublikowany w tygodniku Polska Niepodległa.

Zobacz również