UDOSTĘPNIJ

O tym, że ludzie dla pieniędzy są w stanie zrobić wszystko, świadczyło ogłoszenie zamieszczone na serwisie Allegro.pl. W kontrowersyjnej ofercie pewien mężczyzna wystawił na sprzedaż wakacje w Emiratach Arabskich ze… swoją dziewczyną. Mężczyzna za 8 dni pobytu w egzotycznym kraju z piękną kobietą chciał 20 tys. złotych. Zainteresowali się Arabowie oraz… redakcja Faktu. 

Na pierwszy rzut oka kontrowersyjne ogłoszenie wydawało się żartem. Tak przynajmniej myślał dziennikarz Faktu, który natknął się na nie w sieci. Po zatelefonowaniu pod wyznaczony numer okazało się jednak, że to najprawdziwsza oferta. Jak tłumaczył mężczyzna-autor oferty, puści 19-latkę samą na wakacje, by się „nie zmarnowały”. Za nietypową ofertę liczył sobie 20 tys. złotych.

Sprzedam wczasy do Emiratów Arabskich, hotel pięciogwiazdkowy, SPA z wyżywieniem i moją dziewczyną, która bardzo chce lecieć, a ja nie mogę. Wyjazd jutro z Katowic, moja dziewczyna lat 19, szczupła, ładna, amatorka modelka z wymiarami. Spędzicie 8 dni razem, co będziecie robić nie wnikam – napisano w ogłoszeniu.

Jak zaznaczono w ogłoszeniu, wakacje kupić mógł każdy, kto wyłożył 20 tys. złotych. Przez 8 dni pobytu w Emiratach Arabskich 19-latka miała być „jedną z atrakcji”, gdyż była gotowa na wszystko. Mężczyzna oferujący wakacje podkreślał, że „to nie jego córka, a dzieciątko, które wyrabia strasznie”. Cała sprawa wydawała się bardzo podejrzana.

Jak oświadczył mężczyzna, z 20 tys. złotych za 8 dni wakacji 19-latka miała zainkasować 8 tys. złotych. Co z pozostałymi 12 tys. złotych? Tego już nie chciał powiedzieć. Administracja Allegro nie ma wątpliwości, że oferta wakacji z atrakcyjną nastolatką to nic innego jak sutenerstwo w sieci i próba wypłynięcia na „głęboką wodę”. Aukcję już usunięto ze strony, a sprawę zamierzają prześwietlić ludzie z Fundacji La Strada, która zajmuje się niesieniem pomocy dla kobiet, które chcą wyrwać się z seksbiznesu.

źródło: śledztwo dziennikarzy „Faktu”

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również