UDOSTĘPNIJ
fot. flickr.com

Spełnia się najgorszy sen przeciwników Prawa i Sprawiedliwości. Po tym, jak prezydent podpisał ustawę o Sądach Powszechnych, Zbigniew Ziobro pierwszy raz wykorzystał ją w praktyce. Tego obawiała się opozycja.

Minister sprawiedliwości w końcu dopiął swego i skorzystał ze zmian w sposobie przeprowadzania roszad na stanowiskach kierowniczych w sądach. Po dwóch negatywnych opiniach ze strony środowiska sędziowskiego, Anna Szwed-Szczygieł w końcu została wiceprezesem sądu okręgowego w Bielsku-Białej.

Szwed-Szczygieł jest córką posła na Sejm, Stanisława Szweda. Ziobro forsował jej kandydaturę od 2016 roku. Najpierw na stanowisko prezesa sądu w Bielsku-Białej. Po negatywnej opinii, już na stanowisko wiceprezesa. I tym razem opinia była negatywna. Sędzia została jednak nominowana, ale decyzją ministerialną.

Zdaniem resortu sprawiedliwości Anna Szwed-Szczygieł „spełniła wymogi formalne” i  „zdała z dobrym wynikiem egzamin sędziowski”. Odpiera także zarzuty o nominacje wywołaną pozycją jej ojca w PiS.

– W dokumentach osobowych nie ma informacji dotyczących funkcji sprawowanych przez rodziców – odpowiedziało Ministerstwo.

Zbigniew Ziobro broni reformy i jej skutków. Twierdzi, że jest korzystna dla sądownictwa, gdyż powoduje osłabienie istniejących wiele lat tzw. układów. Obóz rządzący często, zresztą nazywa sędziów „kastą” czy „kliką”. Stwierdził też, że reforma, to „narzędzie kontroli nieprawidłowości, które miały miejsce i narastały przez ostatnie lata”.

– Polskie sądownictwo na tle Europy wyróżniało się tym, że niemal całkowicie oderwało się od mechanizmów kontroli demokratycznej, było korporacją, która wszystko sama załatwiała i o wszystkim rozstrzygała; to prowadziło do demoralizacji – tłumaczy Zbigniew Ziobro.

ZOBACZ TAKŻE

źródło: gazeta.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również