UDOSTĘPNIJ
źródło: plakat promocyjny, facebook.com

Film Antoniego Krauzego ma szansę na pobicie rekordu i zgarnięcie aż 17 nagród filmowych. Takiego czegoś nie jeszcze nie było, odkąd ta gala istnieje. Fani „Smoleńska” i jego twórcy nie mają jednak powodów do radości. Mowa bowiem o Wężach, czyli polskich Złotych Malinach.

Węże to gala rozdania nagród, która ma „uhonorować” najgorsze polskie filmy minionego roku. Niebawem miejsce będzie miało szóste już takie wydarzenie, a jej największym faworytem jest film Antoniego Krauzego, „Smoleńsk”. Nominowany w 17 kategoriach film, może pobić dotychczas „nagrodzoną” najbardziej „Kac Wawę”. Ta w 2013 roku zgarnęła 7 statuetek.

„Smoleńsk” nominowano m.in. w kategorii „najbardziej żenującej sceny”, w której walczą aż cztery sceny z tego filmu, w kategorii „efekt specjalnej troski:, gdzie rywalizują trzy sceny ze „Smoleńska”, a także w najważniejszej kategorii „najgorszy film roku”. Ponadto na Węże liczyć mogą Antoni Krauze, Beata Fido i Jerzy Zelnik, którzy są nominowani kolejno w kategoriach „najgorszy reżyser’, „najgorsza aktorka”, „najgorszy aktor”.

W nominacjach krótko skomentowano, dlaczego „Smoleńśk” powalczy o niechlubny tytuł. Jak stwierdziło jury, ten film to „powrót do kina socrealistycznego w jego najczystszej postaci (tylko z odwróconymi biegunami)”.

Rozdawane od 2012 roku Węże to pomysł trzech krytyków filmowych – Krzysztof Spora, Kamila Śmiałkowskiego i Konrada Wągrowskiego. Nagrody co roku wręcza specjalna Akademia złożona z miłośników filmu i dziennikarzy. Tegoroczna edycja, podobnie jak wcześniejsze, odbędzie się 1. kwietnia.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również