UDOSTĘPNIJ
fot. Automobilklub Chełmski

To nie Halloween, choć w tym przypadku trzeba powiedzieć „niestety”. Na chełmskiej ulicy pojawiła się kostucha dzierżąca kosę oraz ciało w worku. Wszystko dlatego, że śmierć zbiera obfite żniwo na lokalnych drogach.

Klasyczne metody policji nie działały. Liczne wypadki oraz zatrważająca liczba ofiar spowodowały, że funkcjonariusze drogówki zdecydowały się na nietypowe kroki w sprawie.

– W ten niecodzienny sposób chełmska drogówka i Automobilklub Chełmski przeprowadzili akcję skierowaną do kierowców. Kierujący mogli zobaczyć obraz sugerujący tragiczne w skutkach zdarzenie drogowe – informuje policja.

Policjanci zaprosili wolontariusza, który przebrany za Śmierć stał przez dwie godziny na wyjeździe z Chełma. Za nim ustawiono radiowóz na sygnale z napisem „Uwaga, wypadek!”. Początkowo w worku miał znajdować się prawdziwy człowiek, ale było zbyt zimno.

– Śmierć przestrzegała przed brawurą, brakiem wyobraźni i nie respektowaniem przepisów ruchu drogowego. Przypominała, że na drodze należy zachowywać się odpowiedzialnie i rozważnie. Akcja sugestywna, nawet dla niektórych może trochę drastyczna, ale organizatorzy mają nadzieję, że zmusi do chwili refleksji uczestników ruchu drogowego – pisze Automobilklub Chełmski.

Polub fanpage jedynego bezstronnego portalu informacyjnego

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również