UDOSTĘPNIJ

Unijne służby części krajów rozesłały między sobą notę ostrzegającą przed nowym „gadżecie”. Przedmiot na pierwszy rzut oka wygląda jak powszechnie używane telefony komórkowe – w rzeczywistości to pistolet. 

Największą popularność „pistolet – telefon” zdobył aktualnie w Belgii, gdzie problem urósł do tego stopnia, że służby się nim poważnie zainteresowały. Wysłały również noty ostrzegające do swoich odpowiedników w innych krajach. Problem może się wydawać błahy, jednak – jak przekonują służby – zagrożenie jest ogromne, ponieważ wygląd broni pozwala na łatwiejszy jej przemyt.

Na pierwszy rzut oka przedmiot niczym nie różni się od zwykłego smartfona, który w dzisiejszych czasach jest bardzo popularny – posiada obudowę kolor czarnego, jest płaski i mieści się w kieszeni. Jednak po naciśnięciu odpowiedniego przycisku „zwykły telefon” zmienia się w pistolet o kalibrze 9mm.

Jak przekonują belgijskie służby, telefon-pistolet to ogromne zagrożenie, ponieważ nie dość, że można go z łatwością przemycić w większości obiektów zagrożonych zamachami to jeszcze jego cena zachęca go kupna – jest bowiem o wiele tańszy niż duża część prawdziwych telefonów na europejskim rynku tj. 370 euro. Taki „gadżet” i do tego tani – jak przekonują służby – z pewnością ułatwi zadanie muzułmańskim terrorystom, którzy nie poddają się w organizowaniu zamachów w Europie.

Producentem pistoletu jest amerykańska firma, która mimo, że zapewnia o jego łatwej wykrywalności podczas skanowania odpowiednimi urządzeniami to przyznaje, że jest on niewykrywalny ludzkim okiem.

bh

14 KOMENTARZY

  1. Czego to amerykańcy nie wymyślą by ułatwić muslimom ich zabawę z prawnymi politycznie, zidiociałymi europejczykami.

  2. Antek Wściekły Macierewicz ma pole do poPiSu. Wyposażyć swoją armię w pistoleciki i tarcze z matkami boskimi. Wtedy ruskie nam nie podskoczą.

  3. z pewnością ułatwi zadanie muzułmańskim terrorystom – przekonują służby, które nie poddają się w organizowaniu zamachów w Europie.

  4. koncept – dzis nie ma nic procz tandetnych renderow i jednego prototypu. dla pikio pisza pseudo-redaktorzy-debile.

    „Największą popularność „pistolet – telefon” zdobył aktualnie w Belgii, gdzie problem urósł do tego stopnia, że służby się nim poważnie zainteresowały.”

    nieistniejacy na rynku pistolet na pewno zdobyl ogromna popularnosc xd

    „z pewnością ułatwi zadanie muzułmańskim terrorystom, którzy nie poddają się w organizowaniu zamachów w Europie.”

    na pewno ktos planujacy zamach isis-style wybierze lamany dwustrzalowy nieistniejacy na rynku pistolet xd

    „jest bowiem o wiele tańszy niż duża część prawdziwych telefonów na europejskim rynku tj. 370 euro.”

    czyli nieistniejacy na rynku dwustrzalowiec w cenie typowego subcompacta.

    typowy klasyczny pistolet typu subcompact ma 6-12 sztuk ammo w szybkim do wymiany magazynku i rowniez miesci sie w kieszeni.

    kalafiory z pikio zacznijcie sie podpisywac nazwiskami przy tych pseudoartykulach xd

    • Dokładnie, terroryści prędzej podjadą samochodem i wyjdą z kałachami, niż będą się bawić w jakieś małoefektowne zabawki.

    • Dokładnie, jeszcze bardziej nie rozumiem dlaczego podana cena jest porównana do innych telefonów, a nie do innych pistoletów? Bo takie porównanie nie daje takiemu czytelnikowi konkretów, dalej ma sie ochote sprawdzic ile kosztują inne pistolety, a nie telefony 😐 Tym bardziej nie rozumiem sensu istnienia tego portalu i nazywania go „bezstronnym”.

  5. Pikio naprawdę zaniża poziom każdego dnia. Coraz gorzej. Czyli wg was, terrorysta, chłop który może spokojnie na imprezę w zimie wnieść mały automat, nie mówiąc o pistolecie, będzie się bawił w jakąś tandetną zabaweczkę, z której można oddać 2-4 strzały?

    A do samolotów to i tak się nie nada, przy obecnych standardach, nawet nóż ukryty w bucie wykryją, nie mówiąc o dziwnym telefonie, który po prześwietleniu pokaże dziwne mechanizmy i naboje.

    Teraz zauważyłem, ta zabawka ma uwaga… dwa strzały. To już nożem w tłumie zamachowiec jest w stanie zadać więcej ran, niż strzelając z tego szajsu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ